Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Wsparło 25 osób
923,50 zł (30,78%)
Brakuje jeszcze 2 076,50 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 2 Października 2026

Zakończenie: 2 Listopada 2026

Godzina: 10:00

🆘 KRUSZYNA W NOCY TRAFIŁA DO SZPITALA. MALEŃKIE CIAŁKO ZNÓW WALCZY…!

Kruszyna została znaleziona w Kotowicach, w gminie Siechnice, przy lesie. Zauważyła ją pani Jadwiga, która nie potrafiła przejść obojętnie obok maleńkiego, wychudzonego kociaka.

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Kruszyna była bardzo drobna, przeraźliwie chuda i potwornie głodna. Kiedy dostała jedzenie, rzuciła się na nie i jadła bardzo łapczywie – jakby próbowała nadrobić wszystko, czego brakowało jej przez pierwsze tygodnie życia. Pani Jadwiga zabezpieczyła maleństwo, ale nie mogła zapewnić mu stałego domu ze względu na psa, który nie toleruje kotów. Próbowała znaleźć dla Kruszyny pomoc w kilku miejscach, jednak wszędzie słyszała to samo: brak miejsc.

Tak Kruszyna trafiła pod opiekę domu tymczasowego. Miała wreszcie być bezpieczna. Miała jeść, nabierać sił i po prostu zacząć normalne kocie życie. Była już kilkukrotnie u naszego weterynarza, nawet wczoraj rano miała wizytę i wszystko było w porządku.

Niestety dzisiejszej nocy wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy.

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

🚨 O 2 W NOCY KRUSZYNA W STANIE CIĘŻKIM TRAFIŁA DO KLINIKI

Po pojawieniu się bardzo wodnistej biegunki stan maleńkiej gwałtownie się pogorszył. Kruszyna stała się nieprzytomna, miała ciężki oddech, blade błony śluzowe, była odwodniona i miała bardzo niską temperaturę ciała. Nie było na co czekać – potrzebowała natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.

W klinice założono jej wenflon, podano glukozę, rozpoczęto płynoterapię i intensywne ogrzewanie. Kruszyna dostała również potrzebne leki. Po kilku godzinach leczenia pojawiła się nadzieja. Jej stan znacznie się poprawił, zaczęła reagować na otoczenie, wokalizować, temperatura wzrosła. Niestety około godziny 6:00 nastąpiło kolejne pogorszenie. Pojawiły się objawy neurologiczne, a temperatura ponownie spadła. Po podaniu glukozy i dalszym ogrzewaniu objawy szybko ustąpiły.

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Lekarze zalecili hospitalizację oraz dalszą diagnostykę. Kruszyna została więc w szpitalu. Potrzebne są badania krwi, dalsze leczenie i diagnostyka, w tym badania kału w kierunku pasożytów i giardii. Kruszyna waży zaledwie 600 gramów. 600 gramów maleńkiego kota, który już na samym początku życia musiał radzić sobie z głodem, wychudzeniem i samotnością przy lesie. Teraz, zamiast bezpiecznie odsypiać wszystko w domu tymczasowym, leży w szpitalu pod opieką lekarzy.

❤️ PROSIMY O POMOC DLA KRUSZYNY. Nie mogliśmy odmówić jej hospitalizacji. Przy tak maleńkim kociaku i tak gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia każda godzina może mieć znaczenie. Przed nami rachunek za nocną pomoc, hospitalizację, płynoterapię, leki i diagnostykę. Nie wiemy jeszcze, ile dni Kruszyna będzie musiała pozostać w szpitalu ani jakie leczenie będzie potrzebne dalej. Dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie.

Każde 5, 10 czy 20 zł naprawdę ma znaczenie. Bardzo prosimy o Wasze wsparcie 🥺 Kociak musiał zostać w szpitalu gdzie doba kosztuje 750 zł +plus leki, zostanie tam to dla niego jedyna szansa na ratunek, bo te spadki cukru u niego, są bardzo niebezpieczne. 

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Kruszyna musiała jechać do szpitalika!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
7 aktualnych zbiórek
272 zakończone zbiórki