Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Cena życia Kuby to ‼️15 316,00 zł ‼️
Myślimy, że to jest ten dzień, w którym możemy powiedzieć: WYGRAŁ !
To też ten dzień, w którym opadają emocje i możemy odetchnąć z ulgą. Zasiadając jednak do podsumowania, oraz opłacania faktur, zderzamy się z rzeczywistością, której nie przeskoczymy
Patrząc na kwotę odsyłamy Was do aktualnych zdjęć Kubusia. Czy nie było warto?


Kubuś od tygodni toczył ciężką walkę o życie.
To jeden z takich przypadków kiedy wiemy, że to koniec... że ten pies odejdzie, a my nie dowiemy się dlaczego. Bo do teraz nie mamy pojęcia, co było powodem tak dramatycznego spadku czerwonych krwinek w jego krwi. Anemia była tak silna, przy samej granicy, że praktycznie straciliśmy nadzieję, na to że uda się go uratować. Jednak coś gdzieś podpowiadało: "jeszcze jedna wizyta, jeszcze jeden zabieg, jeszcze nie zaczęły działać leki ratujące życie, mające na celu zahamowanie układu odpornościowego, który z niewiadomych przyczyn prawdopodobnie atakował swoją własną krew"
Kuba przeszedł 3 poważne operacje. Podczas jednej z nich usunięta została śledziona, która w związku z tym co działo się w organizmie Kuby, wyglądała na mocno nadwyrężoną i niepokojąco powiększoną .
Wdrożona została cyklosporyna(lek mający na celu leczeniu chorób o podłożu immunologicznym) oraz sterydy i antybiotyki.
Kubuś odwiedził nie jeden, a 6 gabinetów różnych specjalizacji. Niestety, jego przypadek był na tyle zagadkowy, że tak na prawdę do teraz, nikt nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na to, co spowodowało u niego tak dramatyczny stan. Jedno jest pewne! Leczenie objawowe oraz dążenie do postawienia diagnozy z pewnością przyczyniło się do nagłego zwrotu akcji ❤️ Za co z całego serca dziękujemy! Determinacja z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku Kuby, była na najwyższym poziomie.
Poniżej znajdą Państwo przebieg leczenia w postach zamieszczanych przez nas
https://www.facebook.com/share/p/15hYVTKbs5/
https://www.facebook.com/share/p/1Ac5A6ixye/
Pora no podsumowanie tej walki.
Tak jak wspominaliśmy we wcześniejszych postach, walka o życie Kubusia była nie tylko nie równa, ale potwornie kosztowna Całość dotychczasowego leczenia opiewa na kwotę ‼️ 15 316zł ‼️
A to jeszcze nie koniec, ponieważ przedstawione faktury są w części tylko za listopad 2024r.
Tak więc :
Viwowet: 706,00 oraz 771,00 (1477,00 zł)
TUZEN-WET: 3 886,00 oraz 61,00 ( 3 947,00 zł)
Teodorowscy: 1261 zł
ZebrzydowickaWet: 1989 zł
FiWet: 5564 zł
LOVET: 515 oraz 563 (1078 zł)







Na zbiórce, którą założyliśmy specjalnie dla Kuby, udało się zebrać zaledwie 6 000 zł. To nawet nie połowa, którą mogli byśmy pokryć faktury za walkę o to cenne dla nas życie
Do sumy faktur nie doliczyliśmy ceny specjalistycznej karmy, bez której Kuba nie był by w stanie dojść do siebie
Już nie prosimy, a błagamy o pomoc w opłaceniu faktur za leczenie naszego Kubusia
Zbiórka stanęła w miejscu, a faktury niestety czekają na opłacenie
Serdecznie dziękujemy za każdą wpłatę, która dotychczas zasiliła zbiórkę ‼️❤️
Nasze działania można wesprzeć również poprzez:
✅ Konto bankowe (PL): 24 1600 1462 1824 6396 7000 0001
AKTUALIZACJA:
To ten moment w którym wiemy, że Kuba przegrywa był dla nas potwornym ciosem😓
Kubuś miał przetaczaną krew dwa razy. Wrażenie jak by tylko podtrzymywany przy życiu, ponieważ liczba krwinek dramatycznie spada a lekarze weterynarii rozkładają ręce.
To miał być jego koniec.
Jednak tyle wysiłku włożone w ratowanie tego młodego psa, dla nas jeszcze dziecka, nie pozwala nam podjąć tej ostatecznej decyzji🥺
Jest ostatnia szansa i właśnie jedziemy ją wykorzystać!!!
Wczoraj Kubuś pojechał do Wrocławia do hematologa. Po 4 godzinnej konsultacji, okazuje się że ma krwotok do jelit.
Na godzinę 9:00 musi pilnie stawić się w Zabrzu na kolejną już operację.
Kochani nadal prosimy o wsparcie. Tym razem najbardziej potrzebujemy mnóstwa ciepłych myśli dla Kubusia🙏 To jego ostatnia szansa 😔




Dziękujemy za każde wsparcie, które dotychczas do nas dotarło 🙏❤️
Oczywiście będziemy Was informować o tym czy Kubuś przeszedł operację 🥺
W zdjęciach pod postem załączamy opis wczorajszej wizyty wraz z fakturami.
AKTUALIZACJA 3-
MAMY KREW!!! Nadal prosimy o wsparcie w walce o życie 🙏😓

AKTUALIZACJA #2 - krew dla Kubusia udało się znaleźć pod Warszawą. Procedura sprowadzenia jej do Rybnika jest w toku. Trzymajcie kciuki, by wszystko przebiegło bez przeszkód 🥺🙏🏼
———————————————————————
🚨AKTUALIZACJA - PILNIE potrzebujemy krwi dla Kuby ( DEA 1.1(+) ) (obdzwoniliśmy wszystkie banki krwi na Śląsku, ale niestety brak).
✅ Może któraś z Przychodni posiada i będzie mogła pomóc
LUB
✅ Szukamy ZDROWEGO pieska (min. 23kg), z powyższą grupą krwi, który mógłby mieć pobraną krew dla Kuby
Błagamy, pomóżcie nam ratować Kubusia 😞💔
Zabawa piłką kauczukową miała być ostatnią zabawą w jego życiu. Ta sama piłka jest odpowiedzialna za walkę o życie Kubusia!! Prosimy o pomoc w tej walce 🙏
Nie będzie zdjęć umierającego psa 🥺 Chcemy wam pokazać Kubusia jakiego chcemy odzyskać!

W minioną niedzielę otrzymaliśmy telefon od zaniepokojonego właściciela psa. Twierdził on, że jego ok 2-letni pupil połknął piłkę kauczukową z nadzieją, że psiak sam wydali zabawkę. Nie podjął żadnych działań mających na celu pomoc zwierzęciu. Stan Kubusia jednak z dnia na dzień dramatycznie się pogarszał.
Dotychczas rezolutny psiak, stał się apatyczny i smutny, przestał się wypróżniać, a przyjmowane pokarmy były niemalże natychmiast zwracane. Co mogło świadczyć tylko o jednym - piłka nadal jest w przewodzie pokarmowym psa 😓

Właściciel, prosząc o pomoc, wyjaśniał, że nie ma pieniędzy na opłacenie opieki weterynaryjnej swojemu psiakowi, dlatego czekał tyle czasu na to, że pies sam wydali piłkę. Poinformował nas również o tym, że nie może udać się do gabinetu, ponieważ jest objęty dozorem elektronicznym, dlatego musi przebywać w domu w określonych ściśle godzinach ustalonych przez sąd.

Kiedy zagrożone jest życie, nie ma czasu do namysłu!! Jeszcze tego samego dnia Kubuś trafia do Katowickiego pogotowia weterynaryjnego, a nasze przypuszczenia stają się realne i jasno widoczne na obrazie USG.



Kauczuk utknął w dwunastnicy stając się tym samym korkiem dla wszelkiego rodzaju pokarmów oraz tykającą bombą. W takich przypadkach liczy się czas, ponieważ w każdej chwili może dojść do pęknięcia jelita oraz rozległego krwotoku wewnętrznego. Zdążyliśmy temu zapobiec.
Jednak do dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia Kuby, oraz zaciekłej walki o życie, dochodzi w trakcie jego rekonwalescencji 😔

Kuba po operacji powinien dostać najlepszą opiekę!! Po powrocie do domu miał przyjmować antybiotyki oraz leki przeciwbólowe i probiotyk. Właściciel otrzymał karmę, którą powinien podawać w niewielkich porcjach, a nasza wolontariuszka regularnie kontaktowała się z właścicielem oraz zapewniła transport Kubusia na wizyty kontrolne.
I na co to wszystko? A no na nic!! Podczas jednej z wizyt w domu Kuby, wolontariuszka zauważa że antybiotyk nie jest regularnie podawany! Na dodatek zamiast specjalistycznej karmy, podawano mleko i parówki 😡 Mając nadzieję, że reprymenda przyniesie skutek, po raz kolejny tłumaczy domownikom jakiej opieki wymaga pies po tak poważnej operacji!
"Kuba jest bardzo słaby. Nic nie je. Cały dzień leży skulony"

Kolejna wizyta u weterynarza przynosi emocje o których nie śnicie w najgorszych koszmarach. "Kuba umiera" Słyszymy od weterynarza prowadzącego 😔 Stan jest ciężki! Jego organizm jest tak wycieńczony że sam wyłącza poszczególne narządy. Ma potworną anemię, o czym świadczyć może to, że jego język oraz dziąsła są białe jak kartka papieru. Parametry nerkowe były znacznie przekroczone (ostra niewydolność nerek). W lepszym stanie nie jest trzustka 😒
Wolontariuszka natychmiast udaje się z lewo żywym psem do Mikołowskiej kliniki na przetoczenie krwi, która ma uratować mu życie. Kubuś odchodził w oczach, jednak jakimś cudem udało się dojechać do Mikołowa, gdzie Kubuś został na noc, a walkę o jego życie przejęli tamtejsi weterynarze. Na chwilę obecną jego stan jest stabilny, a rokowania ostrożne. Tym razem nie wróci do właściciela, który z pewnością nie wywiązał się ze swojego obowiązku!!!
Kuba na dyżur trafił w weekend, dlatego też cena wizyty oraz wdrożonego leczenia jest podwójna. Tylko w niedzielę otrzymaliśmy fakturę opiewającą na 4 000 zł. Przetoczenie krwi to kolejne 1500 zł. Już nawet nie wliczamy w to wizyt kontrolnych w zaprzyjaźnionym nam gabinecie weterynaryjnym 😓

Prosimy o wsparcie dla Kubusia w tym jak że ciężkim dla niego czasie🥺🙏Kubusia można wesprzeć wpłacając datek na zbiórkę. Dzielny Kuba będzie potrzebował karmy dobrej jakości na przykład rafi czy Dolina Noteci. Prosimy o dużo ciepłych myśli dla naszego Kubusia 💝 i z góry serdecznie dziękujemy za wsparcie dla Niego 💕
Ładuję...