Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


Zostaliśmy poproszeni o pomoc dla psiaka, który błąkał się w okolicy Białegostoku. Na pierwszy rzut oka nie było widać pełnej tragedii, ale rzeczywistość okazała się być dużo gorsza - jego lewa łapa jest dosłownie ZMIAŻDŻONA.
Dodatkowo, rana jest silnie zakażona, z ogromną ilością ropy i martwicy. Kończyna jest bezwładna, dynda nie wiemy, jak długo… Ten pies cierpiał przy każdym ruchu… Pikuś jest w bardzo ciężkim stanie. Każdy dzień zwłoki jest pogłębianiem się zakażenia, a to wszystko zwiększa ryzyko sepsy. Jeśli mamy mu pomóc - przed nim trudna droga. Diagnostyka, leczenie, operacja i długa rekonwalescencja. To nie jest szybka historia, a walka o uratowanie życia i komfortu funkcjonowania.
Pikuś to młody pies, który mimo ogromnego bólu chce walczyć. Czy znowu możemy Was prosić o wsparcie? Przed nim długa i kosztowna droga do zdrowia…
Ładuję...