Małego kotka wywieźli i zostawili na działkach. Dlaczego? Bo ma wielkiego guza

573 zł
Wsparło 20 osób
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 20 Listopada 2020

Zakończenie: 31 Stycznia 2021

Koteczka została znaleziona na działkach, gdzie hulał tylko wiatr. Siedziała na drodze między drzewami, nie wiedząc, co ma ze sobą zrobić. Była potwornie głodna i zmarznięta. Liście z drzew obleciały, a zimne noce dały o sobie znać, kocim katarem.

Późnym wieczorem młoda para wybrała się na ostatni spacer przy działkach i wypatrzyli małego kotka, który siedział i czekał na śmierć. Zapakowali kociątko i przywieźli do nas. Koteczka rzuciła się na jedzenie, a gdy najadła się, zasnęła przy misce, prawie na stojąco. Gdy umieściliśmy kotkę na posłaniu, aby wygodnie odpoczęła, gdy tylko przebudzała się, biegła do miseczki i tam siedział, znowu zasypiając. Głód był ostatnim doznaniem, tak silnym, że przy miseczkach spędziła cały tydzień. Siedziała, spała przy miskach, tylko tam czuła się bezpiecznie.

To przemiła, przesympatyczna koteczka, która przytula się do człowieka i pięknie mruczy ze szczęścia. Niestety, ma guza i ktoś wyrzucił ją z domu na mróz, pewnie dlatego, że za operację trzeba zapłacić. A po co, skoro można zepsutego kota wyrzucić, wywieść, zakopać, a potem jakby nigdy nic, wziąć nowego kotka. To trudne do zrozumienia dla kogoś, kto kocha zwierzęta, tak, jak Ty czy my.

Jesteśmy po to - Ty i my, żeby dla takiego kotka jak Lusia być "ostatnią szansą na życie". My przyjmujemy takie potargane przez los kociątko pod swój dach, błagając Cię, abyś Ty pomógł zapłacić za operację, ratującą Luci życie. 

Nie odmawiaj jej zdrowia, błagamy o pomoc w opłaceniu operacji, rekonwalescencji oraz karmy. My takich zwykłych wyrzuconych kotków mamy setkę. Pomóż, Ty pomóż koteczce Luci. Ona ma dopiero 5 miesięcy. Całe życie przed nią! ❤

Pomogli

Ładuję...

573 zł
Wsparło 20 osób
Wesprzyj