Leczenie kotki Lusi ze zmiażdżoną łapką, pomóż!

Wsparło 57 osób
1 400 zł (100%)

Rozpoczęcie: 18 Czerwca 2015

Zakończenie: 13 Sierpnia 2015

Ta kocia panienka trafiła do nas z uszkodzoną łapeczką. Diagnoza zabrzmiała "amputacja " - jednak my podjęłyśmy walkę. Walkę, która była tak bardzo owocna, że dzisiaj rozpiera nas duma! Miały dni, z łapką było lepiej i lepiej.
Rany na ciele się zagoiły... Bożenka każdego dnia masowała łapinkę, walczyła, żeby Lusia zaczęła jej używać. I również to jej się udało! Teraz potrzebne było ludzkie serce, by ukoić to kocie, skrzywdzone serduszko... A że marzenia mają to do siebie, że czasami potrafią się spełniać... - to w Lusi zaczęła się podkochiwać Daria. Na początku było zauroczenie. Chyba każda miłość tak się zaczyna :) Daria podeszła do tej miłości bardzo poważnie. Wiedziała,że ma MEGA alergię na koty. Dlatego rozważała każde 'za' i przeciw'. A, że 'za' był fakt,że nie potrafiła przestać o naszej pręgusce myśleć - ADOPTOWAŁA JĄ!!!
(I na wojennym polu minowym stanęła z alergią ) A my odetchnęłyśmy z ulgą...
Bo miałyśmy pewność,że nasza mała lepiej trafić nie mogła! Od czasu adopcji widziałam się z Darią nie raz. Dzisiaj również miałam tą przyjemność. W rozmowie zapytałam czy widziała kolejną naszą podopieczną i rzuciłam 'ot tak' - zobacz jaka śliczna. Jednak Daria szybko skwitowała "tak, jest ładna - jednak najpiękniejsza jest Lusi" ==> takie chwile dodają skrzydeł a wiecie dlaczego? - bo wiemy ,że kot spotkał swojego człowieka... - tak NA ZAWSZE... Dziękujemy, że pokochałaś to nasze pręgowane futero :) Dziękujemy z całego serca również każdemu, kto pieniążkiem, myślą, dobrym słowem pomógł Lusi w walce o łapkę.
Bo to dzięki WAM, my możemy pomagać.


 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
18 zakończonych zbiórek
Wsparło 57 osób
1 400 zł (100%)