Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Mamy pod swoimi skrzydłami nową, bardzo potrzebującą wsparcia psią rodzinę. Ich historia jest poruszająca i pełna ludzkiej bezduszności...
Właściciele pewnej posesji chcieli po prostu zrobić coś dobrego – wynajęli swój dom wraz z gospodarstwem niezamożnej rodzinie, dając im dach nad głową. Ci jednak zniknęli pewnego dnia bez słowa. Zanim właściciele zorientowali się, że najemcy uciekli, minął miesiąc.



Gdy w końcu weszli na teren gospodarstwa, zastali przerażający widok. W opuszczonej, zimnej stodole, bez jedzenia i wody, od tygodni konała porzucona suczka z czwórką swoich maleństw. Zostały skazane na powolną śmierć w zapomnieniu...
Wczoraj po godzinie 22:00 do współpracującej z nami kliniki przyjechały maluszki. Jechała czwórka, ale niestety jeden z nich nie przeżył transportu... Był w ciężkim stanie, przelewał się przez ręce ;( Dzisiaj udało nam się odłowić przerażoną, wycieńczoną mamę szczeniąt.


Psiaki są w fatalnym stanie:
- Skrajne zapchlenie – pchły dosłownie skaczą po ich małych ciałkach
- Silna robaczyca – ogromne zarobaczenie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia tak małych, osłabionych maluchów oraz ich wycieńczonej matki.
Psiaki wymagają natychmiastowego, intensywnego odrobaczania, odpchlenia, pełnej diagnostyki weterynaryjnej, specjalistycznej karmy oraz pierwszych szczepień. Nasze możliwości są na wyczerpaniu... Staramy się z całych sił i nie potrafimy odmówić pomocy, gdy widzi się tak ogromne cierpienie.




Niestety nasze zbiórki od dłuższego czasu stoją w miejscu. Każdy kolejny pies pod naszą opieką to realne, ogromne koszty. Bez zabezpieczenia finansowego po prostu nie będziemy mieli z czego zapłacić za najbliższe badania.
Nie wiemy już, jak prosić, ale wierzymy w Wasze serca. Pomóżcie nam zaopiekować się tą psią rodziną! ❤️
Ładuję...