Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
W lipcu 2025 r. trafiła do nas siódemka, wówczas zaledwie 2-miesięcznych szczeniąt - podobno znalezione w kartonie... Szczęśliwie wszystkie udało się ulokować w domach tymczasowych, a zdecydowana większość znalazła w międzyczasie domy stałe. Jednak wciąż jest z nami mały Nero...
Podczas jednej z wizyt kontrolnych nasza doktor wysłuchała, że coś bardzo nie tak jest z jego serduchem. Wysłaliśmy malucha na badania kardiologiczne do dr Darii Ordon i niestety, diagnoza była druzgocąca - choroba Botalla, czyli przetrwały przewód tętniczy (PDA).

Co to takiego?
PDA to bardzo poważna wrodzona wada serca, a jedynym sposobem leczenia jest operacja. Bez operacji dojdzie do nadciśnienia płucnego oraz ostrej niewydolności serca, co w konsekwencji może doprowadzić do obrzęku płuc i śmierci psa...

Na szczęście nasz Nero jest już po! Operacja odbyła się w Przychodni Weterynaryjnej AURA - tutaj serdecznie dziękujemy zespołowi lekarzy, którzy zajęli się naszym brzdącem. Szczęśliwie przebiegła bez komplikacji, a teraz przed nim rekonwalescencja pod czujnym okiem tymczasowych opiekunów.

Operacja była konieczna, im szybciej, tym lepiej, została jednak faktura do uregulowania... I w tym miejscu gorąco prosimy o wsparcie w imieniu naszego dzielnego Nero.
Już raz mieliśmy do czynienia z tą samą wadą serca u naszej byłej podopiecznej Sary, wówczas operacja odbywała się we Wrocławiu i koszt był dużo większy. Teraz mieliśmy możliwość zoperowania Nero właściwie po sąsiedzku.
Bardzo liczymy na Waszą pomoc! Prosimy o udostępnienia naszej zbiórki.
Ładuję...