PILNE! DZIŚ TERMIN! Szarik był “pośmiewiskiem”. Dziś ma tylko wyrok śmierci… PROSZĘ O POMOC DLA STARSZEGO KUCYKA

Zbiórka zakończona
Wsparły 44 osoby
1 907 zł (45,4%)
Adopcje

Rozpoczęcie: 3 Marca 2026

Zakończenie: 6 Marca 2026

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
06 Marca 2026, 07:46
PILNE! ❗

Kochani, tydzień powoli dobiega końca. Wczoraj udało nam się spłacić i uratować chorą Lenkę. To była ogromna ulga i wielka radość, ale dziś znów stoję pod ścianą.

Bo dziś mija również termin małego Szarika.

Kucyk czeka na ratunek tylko do końca dnia. Rozmawiałam już z handlarzem i powiedział żebym nawet nie prosiła o kolejne przełożenie terminu. Stwierdził, że i tak ostatnio zgodził się już na bardzo dużo.

Wiem... Nie jest łatwo.

Kochani, Szarik ma tylko nas. Do wykupu brakuje jeszcze 1150 zł, a do tego dochodzi transport. Jest piątek, ludzie zaczynają żyć weekendem i wiem, że będzie bardzo, bardzo ciężko.

Ale muszę spróbować.
Dla Szarika.

By ten piątek nie był jego ostatnim. Bardzo proszę o pomoc.

Monika

Pokaż wszystkie aktualizacje

04 Marca 2026, 07:01
Aktualizacja

Kochani! Szarik zebrał zaliczkę, bardzo Wam dziękuję za pomoc i wsparcie!

Do piątku mamy czas na spłatę, na ten moment brakuje jeszcze 1800 zł, ale do tego trzeba również doliczyć transport. Proszę, pamiętajcie o nim przez ten czas.

Monika

Moi drodzy, poznajcie Szarika. Małego kucyka, który trafił do handlarza, bo był „pośmiewiskiem”. Tak o nim mówiono. Tak go określano.

Jest lekko koślawy. Utyka. Lata młodości ma już za sobą. Nie jest idealny. Nie jest piękny według ludzkich standardów. To starszy konik, któremu nigdy nie dano prawdziwej szansy na kochający dom. Trafił tu z prywatnych rąk. Bo właściciele nie mieli już ochoty się nim opiekować. Usłyszałam, że to „pokraka”, trochę kulawa, że nadaje się jedynie na rzeź.

Nie pierwszy raz słyszę takie słowa. Obelgi rzucane w stronę zwierząt przez ludzi, którzy nie mają dla nich ani serca, ani cierpliwości. Nigdy tego nie zrozumiem i zrozumieć nie chcę.

Szarik stoi i czeka. Na jedną decyzję. Jego dawni właściciele zapewne już nawet o nim nie myślą. Dla nich przestał istnieć. Pozbyli się „problemu” w najprostszy i najbardziej okrutny sposób. Wyrzucili go jak starą zabawkę.

Rozmawiałam z handlarzem. Planował wywieźć go we wtorek rano. Za to, że poczeka, zażądał 2000 zł. Wiem jednak, że nie mam żadnych szans zebrać takiej zaliczki w tak krótkim czasie, zwłaszcza że pilnie walczymy teraz o Lenkę.

Wyprosiłam choć jeden dzień więcej. Zgodził się poczekać do wtorku wieczora. Ale powiedział wprost: jeśli nie zdążę, mam zapomnieć, że go widziałam. W środę o świcie Szarik pojedzie i tylko te pieniądze mogą dziś to zmienić. Jeśli uda się zebrać zaliczkę, dostanę jeszcze chwilę na dopłatę reszty. Handlarzowi zależy na czasie, jak zawsze. A ja znów stoję przed Wami z prośbą, choć wiem że jest tego dużo… Ale on nie ma nikogo.

Kochani, bardzo proszę o pomoc dla Szarika. Jesteśmy jego jedyną nadzieją, by nie skończył w rzeźni tylko dlatego, że był „nieidealny”.

Monika

Chętnie odpowiem na pytania:

Adopcje - 666 220 540
Ogólne - 570 666 540
fundacja@konikimoniki.org.pl

Dziękuję za pomoc. 

Zbiórka obejmuje wykup, transport, koszt diagnostyki, leczenia, wizyty kowala oraz zakup paszy i suplementów.

Zobacz więcej na www.konikimoniki.org.pl

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
640 zakończonych zbiórek