Sędziwy Martel z astmą prosi o pomoc!

Zbiórka zakończona
Wsparło 25 osób
709 zł (59,08%)

Rozpoczęcie: 21 Sierpnia 2014

Zakończenie: 20 Września 2014

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Ciemny jak węgiel, wysoki Martel jest jednym z tych koni, które teoretycznie mają pewne jutro. Teoretycznie. Teorię szybko weryfikuje w praktyce rzeczywistość.


 

Był jednym z lepszych reproduktorów w państwowej stadninie. Miał zapewnione warunki bytowe, bo zarabiał na siebie, był chlubą stada ogierów. Ale nadszedł dzień kiedy zadzwonił u nas telefon. Mogliśmy tamtego dnia kupić zapas owsa dla 200 wówczas koni pod nasza opieką. Zamiast tego kupiliśmy 4 ogiery państwowe - wszystkie spisane prze stado na straty i sprzedaż albo do nas, albo na rzeź.

Martel był jednym z nich. Jeden z ogierów, Homerus, odszedł w wyniku skrętu jelita na warszawskiej klinice dobę po kastracji. Drugiego, starego poczciwego Festiwala, który stał się nam szczególnie bliski, i był bardzo mądrym koniem z ludzką iskrą w oku, pożegnaliśmy już na folwarku, minionej zimy. Odszedł w wieku ponad 20 lat. Pozostały z nami do dziś Albens i Martel.
 

Obydwa konie przebywają obecnie na naszym folwarku w Szczedrzykowicach. W niewielu aspektach przypominają cennych reproduktorów. Albens trafił do nas kulawy, ma problemy z przyswajaniem pokarmu. Martel natomiast cierpi na bardzo zaawansowane RAO, czyli końską astmę. Oddycha wyłącznie dzięki doraźnym lekom, które są niezwykle kosztowne. Niestety, Państwo nie przewidziało emerytury dla Martela, ZUSu ani nawet samego ubezpieczenia zdrowotnego. Nigdy też więcej państwo się Martelem nie interesowało. Tak właśnie przedstawia się "praktyka".

Koszty utrzymania Martela są bardzo wysokie. Każdy kolejny dzień to dalsza walka. Możesz wesprzeć utrzymanie i leczenie Martela.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
25 aktualnych zbiórek
692 zakończone zbiórki
Wsparło 25 osób
709 zł (59,08%)