Wybite oczko, wyrwana łapka - dramaty kocich dzieci

Wsparło 39 osób
1 030 zł (103%)
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 18 Września 2020

Zakończenie: 31 Października 2020

"A fuj, dlaczego trzymacie takiego kalekę? Kto to weźmie?" – spytała Pani, która przyszła do lecznicy z pieskiem.

No właśnie... Zdrowe kociaki idą do domku a mi tak smutno kiedy ludzie odwracają wzrok. Miałem bardzo chore oczko. Czasem w nocy, w swojej klatce płaczę w kąciku - wiem, że już nie będę  śliczny. A bardzo bym chciał… Tak, żeby ktoś przyszedł, powiedział „jaki śliczny koteczek” i mnie pokochał. Czy to możliwe tak… Bez oczka?

Panie w lecznicy noszą mnie w kieszonce, żeby nie było mi smutno. Mruczę, przytulam się. Rozmawiam z Melą – ona też jest biedna. Ktoś jej próbował wyrwać łapkę. Przez kilka dni ciągle płakała z bólu.

Strasznie jej współczuję. Ale kiedy jest ciemno, marzę po cichutku, żeby mnie ktoś kochał. I Melę… Ale nie z litości a tak naprawdę. Mocno. Proszę Was bardzo, pokochajcie nas.

Mela to malutka dzielna kocia dziewczynka. Ktoś jej zmasakrował łapkę, trzeba było amputować. Marzy o tym, żeby być już w domu, z kimś, komu ofiaruje swoje małe serduszko. Maluchy bardzo potrzebują też pieniążków na pokrycie kosztów zabiegów, leczenia, hospitalizacji. Gdyby ktoś chciał im podarować coś pysznego, może skontaktować się z panią Alą tel. 609 437 513.

Aktualizacja: Piratek ma dom! Mela nadal czeka...

Pomogli

Ładuję...

Organizator
8 aktualnych zbiórek
103 zakończone zbiórki
Wsparło 39 osób
1 030 zł (103%)
Wesprzyj