Milutka - kotka bez ogonka, z połamaną łapką zbiera na operację

Zbiórka zakończona
Wsparło 177 osób
4 424 zł (110,6%)

Rozpoczęcie: 11 Września 2018

Zakończenie: 11 Grudnia 2018

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

[Aktualizacja 23.10.2018]

Milut, zwana roboczo #małazołza (pod tym hasztagiem wrzucane są aktualizacje na facebooku) od znalezienia przeszła już sporo.

Przede wszystkim 14 września odbyła się pierwsza operacja – okazało się, że mała ma pękniętą miednicę, złamaną kość udową (już zaczynała się krzywo zrastać, trzeba było ją łamać), uszkodzone nerwy i wynicowany odbyt, sporo tkanki martwiczej w miejscu, gdzie był ogon. Nogę zespolono gwoździami, amputowano kawałki skóry i zaszyto miejsce po ogonie, założono szew przytrzymujący śluzówkę odbytu. Od początku włączono antybiotykoterapię, która trwała ponad 2 tygodnie.

Początkowo wszystko szło ku dobremu, nóżka się ładnie zrastała, rana po ogonie też, chociaż były obawy, czy nie będzie się rozchodzić, bo po amputacji było niewiele skóry. Kicia miała apetyt, zrobiła się dużo bardziej samodzielna i ciągnąc usztywnioną nóżkę biegała po całym domu.

Niestety, kiedy zdjęto jej opatrunek i zaczęła być jeszcze bardziej ruchliwa, w pierwszym tygodniu października nastąpiło pogorszenie - zaczęły się problemy z wypróżnieniem, doszło do paraliżu odbytu i jego wynicowania. Spowodowało to podtrucie organizmu. Milut została znowu uśpiona i zoperowana.

Przez tydzień jeździła codziennie na kroplówki oczyszczające i wzmacniające organizm, zastosowano leczenie lekami neuroregeneracyjnymi, wspomagającymi regenerację/odbudowy uszkodzonych komórek oraz ponownie antybiotykoterapię.
Dziewczynka w końcu stanęła na nogi, zaczęła nawet nareszcie (!) przybierać na wadze, co było dużym problemem. Mamy już pół kilograma Miluta więcej.

Niestety, leczenie zapowiada się na dłuższe i bardziej skomplikowane. Przed nami na pewno jeszcze jedna operacja – wyjęcie gwoździ scalających kości, ale prawdopodobnie potrzebne będą jeszcze zabiegi umożliwiające Milutowi normalne wypróżnianie się (a jej przyszłemu domowi stałemu bezproblemową opiekę). W tej sytuacji musimy Was prosić o wsparcie finansowe leczenia.

Pieniądze ze zbiórki przeznaczone są wyłącznie na koszty weterynarza. Wszystkie pozostałe – suplementy, odżywki, jedzenie, podkłady etc. są pokrywane ze środków własnych tymczasowej opiekunki. Leczenie będzie udokumentowane fakturami wystawionymi na fundację.

Mała koteczka pojawiła się z dnia na dzień przy firmowym parkingu, bez ogona, z połamaną łapką. Nie można było czekać, trzeba działać. Kotka została zabrana czym prędzej do weterynarza, wieści nie należały do tych dobrych: w uszach mnóstwo świerzbu, kulawizna na prawą tylną łapkę, złamanie kości udowej, rozległa rana w miejscu, gdzie kiedyś był ogonek, martwica tkanek oraz wynicowany, czyli wypadający odbyt.

Koteczka ma około 2-3 miesięcy, a tyle cierpienia doznała już w życiu...

Mimo całego zła, maleńka jest przeuroczym kotkiem, z ogromną wolą życia, który zrobi wszystko, żeby wejść na człowieka i już na nim zostać. Nie bała się ludzi, pewnie miała wcześniej ”dom”. Jest wychudzona, wręcz rzuciła się na jedzenie. Przekochana, wesoło mruczy nawet podczas podawania zastrzyków. Dostała imię Milutka.

Milutka powinna być operowana jak najszybciej, trzeba poskładać łapkę, możliwe, że również miednica została uszkodzona - weterynarz będzie mógł ocenić dopiero jak ją otworzy, podczas wizyty nie można było dokładnie jej sprawdzić z powodu bólu jaki powodował każdy ruch łapki Trzeba zająć się również miejscem, gdzie był ogonek. Martwica jest niebezpieczną chorobą powodującą nieodwracalne skutki w organizmie.

Działać trzeba szybko, jednak kwota za operację samej łapki wyniesie na pewno minimum 1500 zł, do tego ogonek, leki, podkłady, wizyty w klinice. Bardzo Was prosimy o wsparcie, pokażmy Milutkiej dobro człowieka!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
7 aktualnych zbiórek
144 zakończone zbiórki
Wsparło 177 osób
4 424 zł (110,6%)