Zbiórka na zakup elektronicznego Wolontariusza

Zbiórka zakończona
Wsparły 44 osoby
696 zł (1,39%)

Rozpoczęcie: 17 Marca 2019

Zakończenie: 7 Lipca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Misie Dzieciom - to program dla dzieci przewlekle chorych oraz dzieci przebywających regularnie lub długotrwale na terenie placówek szpitalnych.

Zbiórka ma na celu zakup drugiego elektronicznego Wolontariusza, który swą obecnością na terenie zoo, parków rozrywki, teatrów, etc. umili szpitalne życie małym pacjentom.

Dzieci biorące udział np. w badaniach klinicznych lub czynnościach szpitalnych często zmuszone są do długiego oczekiwania pomiędzy jednym a drugim działaniem. Dzieci przewlekle chore oraz te, które wymagają wyjątkowo długiej hospitalizacji, są narażone na monotonię codzienności.

Program "Misie Dzieciom" zakłada stworzenie "Przyjaznej Gawry", "Przyjaznej Poczekalni", a nawet "Przyjaznego Oddziału", w których każde chore dziecko znajdzie dla siebie coś, co pozwoli odetchnąć mu od codzienności, monotonii, smutku, a często chwilowo zapomnieć o bólu.

Nasz program przewiduje wykorzystanie elektronicznych Wolontariuszy, których zadaniem jest umilać dzieciom trudy pobytu w Szpitalu. Pierwszy elektroniczny Wolontariusz ma na imię Leoś i pochodzi z USA. 

Co robi robot ?

Leoś je

"Przyjazna Gawra" to połączenie empatii, edukacji i rozrywki. To miejsce, gdzie maluch i nastolatek spędzą miło czas w towarzystwie wszechobecnych zwierząt, a nasi wolontariusze przybliżą im w sposób ciekawy tajemnice przyrody i świata zwierząt.

Borys to 8-letni chłopiec, chory na dystrofię mięśniową Duchenne`a. Nasz bohater, pomimo swojej śmiertelnej choroby, chce pomagać wszystkim futrzakom na tym świecie, a przy okazji jest naszym najmłodszym wolontariuszem na terenie szpitala w Barcelonie, gdzie umila czas przewlekle chorym dzieciom, pokazując im słonie z Poznańskiego ZOO przy pomocy naszego Leosia. 

Poznajcie Leosia - elektronicznego przyjaciela Borysa i innych chorych dzieci, którego widzicie na zdjęciu głównym.

Jak działamy? Każdego dnia - początkowo w jednej wybranej placówce, a docelowo nawet w kilku na raz w Polsce - nasi wolontariusze wyposażeni w Air Pady i komputery, pojawią się w szpitalach, aby dzieci przebywające na oddziałach szpitalnych, będące w trakcie np. transfuzji krwi, czy kroplówek, mogły wcielić się w postać robota.  Prosto ze szpitalnego łóżka ruszą nim na spacer po wielu magicznych i niedostępnych dla nich miejscach.

Elektroniczny wolontariusz Leoś razem z drugim zespołem wolontariuszy zadbają o to, by dzieci - nasi "robokierowcy" - miło spędziły czas. Dziecko, prowadząc Leosia, wchodzi w interakcje z innymi, mijanymi przypadkowo osobami. Widząc twarz naszego małego kierowcy umiejscowioną na wysokości głowy robota, będą z pewnością machać, słać pozdrowienia i życzyć mu dobrego dnia.

Bez względu na wiek i na schorzenia każdy człowiek ma marzenia, które sprawiają, że jego życie nadal ma sens...

Program naszej fundacji zakłada docelowo posiadanie floty robotów, które będą zdobywać z dziećmi świat poprzez eksploracje muzeów, fabryk, parków rozrywki, deptaków, plaż, a zwłaszcza ogrodów zoologicznych, nawet tych umiejscowionych na odległych krańcach świata. W tym zakresie ograniczą nas tylko finanse i nasza wyobraźnia!

I Wy możecie pomóc przekazując nam darowiznę na rzecz naszego programu. Możecie pozostawić po sobie malutką cząstkę swojego istnienia. Przekazane środki przeznaczymy na remonty świetlic, zakup kolejnych robotów, personalizacje robotów wewnątrzsalowych.

Chcemy uroczyście oświadczyć, że w pilotażowym programie "Misie Dzieciom" udział wezmą:

ZOO Poznań oraz Ortopedyczno - Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, którego Dyrekcja po bardzo szybkiej analizie korzyści płynących z naszego programu, zdecydował się być pierwszym w Europie szpitalem, przystępującym do pilotażowego programu "Misie Dzieciom", dając jednocześnie swym podopiecznym wiele radości i zabawy podczas zwiedzania Poznańskiego ZOO.

Jesteśmy dumni, że nasz pilotażowy program możemy rozpocząć na terenie tak dużego i zamieszkiwanego przez wiele gatunków zwierząt domu. Jesteśmy pewni, że nasz elektroniczny wolontariusz Leoś oraz jego przewodnicy sprawią wiele uśmiechu na buziach naszych małych chorych przyjaciół. Nasi mali futrzani przyjaciele sprawią, by ten uśmiech trwał wiecznie.

Dzięki naszemu robotowi i ZOO Poznań chore dzieci będą mogły oglądnąć np. wyjątkową kąpiel słonia, karmienie pandek, etc.

Program będzie ewoluować poprzez:

* personalizację robotów fundacji;

* pojawienie się robota o nowych funkcjach;

* zwiększenie floty robotów - elektronicznych wolontariuszy;

* przyłączanie nowych miejsc do zwiedzania;

* tworzenie nowych Gawr w szpitalach;

* utworzenie klubu juniora;

GENEZA PROGRAMU:

Kochani, ostatnich kilka miesięcy poświęciłem na opracowaniu projektu połączenia niesamowitego świata zwierząt z programem edukacyjnym przy wykorzystaniu nowoczesnej technologii. Nasza fundacja od początku jej powstania działa z pożytkiem dla dzieci oraz naszych „futrzanych przyjaciół”. Ponad rok temu dotknęła mnie osobista tragedia. U mojego 8-letniego synka, który beznamiętnie rozkochał się w zwierzętach, zdiagnozowano śmiertelną chorobę. Dystrofia mięśniowa Duchenne` a. Słowa, które wypowiedział lekarz diagnozując syna, do teraz brzeczą mi w głowie. Ta choroba to w zasadzie wyrok.

Jeździliśmy po klinikach wiedząc, że nasze dziecko jest przegrane na starcie. Lekarze nic nie mogli zrobić, mimo wysiłków. To prawdziwa lekcja życia - żeby nie wpaść w obłęd, należy wyciągnąć z niej naukę. Uczestnicząc z synkiem w badaniach klinicznych, poznajesz codziennie dziesiątki dzieci, ich marzenia oraz potrzeby. Dzieci przewlekle chore pragną pochłaniać wiedzę, uwielbiają słuchać i odkrywać nowe doznania.

Poznawanie nowego wiąże się tu jednak z wieloma barierami. Prócz oczywistych barier, takich jak brak możliwości chodzenia, czy spędzanie życia na leżąco, pojawia się ubytek życiodajnej energii. Większa część dzieci, które los dotkliwie i boleśnie doświadcza nigdy nie zobaczy lasu, oceanu, fabryki czekolady, nigdy nie pójdzie do ZOO, czy do teatru. Brak czasu, brak finansów, często katastrofalne depresje rodziców, które nieprzełamane blokują eksploracje świata, to ich codzienność. Ja poznaję ją jako przymuszony obserwator, z tygodnia na tydzień.

Po informacji o chorobie mojego synka rozmyślałem nad tym, czy przekazać prowadzenie fundacji moim współpracownikom. Pewnego dnia usłyszałem od mojego 8-etniego dziecka: "Tatusiu, ale Ty przecież nie możesz zostawić tych niedźwiadków, ja będę Ci pomagać, razem im pomożemy, one Cię potrzebują tak, jak inne zwierzątka".

W mojej głowie zrodził się wkrótce pomysł. Pomysł tak realistyczny i tak przyziemny, że postanowiłem ułożyć program, który obejmie chore dzieci i jednocześnie połączy je ze światem zwierząt, wykorzystując edukacje i najnowsze technologie. Teraz także i WY możecie pomóc naszej fundacji zrealizować i rozwijać ten projekt. Możecie pomóc Borysowi zrealizować projekt, który powstał wyłącznie dzięki niemu. Możecie pomóc dzieciom, które przy pomocy dzikich zwierzaków odzyskają uśmiech.

Te słowa dziś znaczą dla mnie dużo więcej: "Największą miłością obdarzą cię ci, którzy najbardziej jej potrzebują"

Łukasz Bodnarowski - Don Vittorio Foundation for Wild Animals

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
2 zakończone zbiórki
Wsparły 44 osoby
696 zł (1,39%)