Staruszek Misio z Cushingiem został bez leku - zbieramy na Vetyrol

Wsparło 10 osób
272 zł (100,74%)

Rozpoczęcie: 1 Czerwca 2015

Zakończenie: 13 Czerwca 2015

Gdy przyjechałam do domu tymczasowego Misia zrobić mu kilka ładnych zdjęć w podziękowaniu dla Pomagaczy, Misio podbiegł do mnie dziarsko i porządnie obwąchał, prawie w ogóle nie widać, że psiak choruje. Jest szczęśliwy, kocha swoją opiekunkę - Panią Irenkę i inne psiaki ze stada (na zdjęciu z uroczą Kropeczką). Dzięki Waszej pomocy Misio może kontynuować leczenie i żyć sobie spokojnie, prawie normalnie, aż do końca swych psich dni. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie organizować Vetyrol na bieżąco ale też wiemy, że nawet jak nam się nie uda to Misio nie jest sam i wielu z Was ma dla niego otwarte serce. DZIĘKUJEMY!

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 10 osób
272 zł (100,74%)