Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani…
Ponownie prosimy o pomoc.
Nasze zapasy musli topnieją.
Nasze konie to w większości stare, schorowane i mocno skrzywdzone zwierzęta. Po opłaceniu wszystkich faktur mamy teraz krucho z pieniędzmi i nie możemy sobie pozwolić na tak duży wydatek bo są pilniejsze sprawy dlatego prosimy chociaż o worek czy dwa dla tych najstarszych
Serca nam pękają, w sytuacjach, kiedy konie dostają swój posiłek i patrzą nam w oczy, jakby pytały, a gdzie reszta? Nasze konie są przyzwyczajone do tego luksusu, jakim jest musli, staramy się, aby miały urozmaiconą, wartościową dietę… Tak było do tej pory, ale obecnie nie jest możliwe, ze względów finansowych.
Worek najtańszego musli to już koszt 80 zł. Przy takiej ilości koni, opłaty za musli stają się ogromne. Każdy podarowany worek musli lub wpłacony grosik, będzie dla nas ogromną pomocą. Udostępniajcie nasz apel i wspierajcie nasze działania. Bądźcie z nami i naszymi zwierzętami ❤ Prosimy kup worek musli dla naszych koni.
Może ktoś z Państwa ma kontakt z jakimiś firmami lub sklepami, które sprzedają musli. Może zechcieliby podarować chociaż jeden worek musli dla naszych koni? Błagamy o pomoc…

Przystań Ocalenie to dom wielu zwierząt, w tym ponad setki koni. Nasze konie to zwierzęta, na których kiedyś został postawiony wyrok. Nie nadawały się do dalszej pracy… Były uznawane za darmozjady i przez to odmówiono im prawa do dalszego życia. Ratowaliśmy je z różnych miejsc, ze skupów, targów… Z miejsc, z których mogły trafić jedynie do rzeźni.
Dzisiaj znajdują się pod naszą opieką. Żyją, każdego dnia staramy się zaspokoić ich wszystkie potrzeby, a jest ich tak wiele. I wiemy, że naszych próśb jest tak wiele, wiemy, że wciąż apelujemy o pomoc, ale robimy to dla naszych podopiecznych, których mamy ponad pół tysiąca. Pół tysiąca zwierząt różnych gatunków, które mają swoje potrzeby, które muszą jeść. I dlatego też prosimy Was o wsparcie, o pomoc dla naszych ocaleńców... bo poza dobrymi ludźmi, poza Wami i nami, one nie mają nikogo...
Zdecydowana większość naszych koni to istoty starsze, mocno schorowane. Zwierzęta, które potrzebują stałej pomocy weterynarza, rehabilitacji oraz odpowiedniej diety. Ich organizmy są wyczerpane ciężką pracą i ciężkimi warunkami, w jakich wcześniej przebywały. Kiedy zjawiają się u nas, nie wiedzą, co to znaczy odpoczynek, beztroska. Czujne, skupione, jakby czekały, aż przyjdzie człowiek i zaprzęgnie je do pracy. I co smutniejsze, one są na to przygotowane i pokornie poszłyby dalej pracować ponad swoje siły.
Są i takie, które muszą się nauczyć od nowa jeść, smakować nowych rzeczy, bo np. nigdy nie poznały smaku marchewki. To bardzo smutne, zważając na fakt, że trafiają do nas, mając już kilka czy kilkanaście lat. W naszej Przystani brakuje wielu rzeczy. Zima to czas, kiedy apetyt dopisuje wszystkim. Ostatnie piękne, ale mroźne dni spowodowały, że nasze i tak już liche zapasy musli, stopniały do zera.






Wszystko, co otrzymujemy od Was, jest zjadane na bieżąco. I od kilku dni drżymy z niepokoju, czy wystarczy musli dla wszystkich… Czy dobry człowiek wyśle do nas paczuszkę musli, czy zdołamy ją podzielić na tyle potrzebujących koni.
Zwracamy się z prośbą o pomoc do Was, do sympatyków i przyjaciół Przystani Ocalenie. Brakuje nam musli! Będziemy wdzięczni za każdy zakupiony worek, będziemy również ogromnie wdzięczni, za każde wpłacone 2 złote na ten cel. Jeśli mógłby ktoś zamówić dla naszych koni worek musli, również będziemy ogromnie wdzięczni.
Ładuję...