Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
28 marca ktoś przywiązał tę sunię pod azylem. Zostawił ją jak rzecz, jak problem, którego trzeba się pozbyć.
Długo biliśmy się z myślami, czy oddać ją do schroniska, bo u nas naprawdę brakuje już miejsca. Musimy zapewnić komfort zwierzętom, które już są pod naszą opieką — zwłaszcza że połowa z nich to schorowane staruszki, potrzebujące spokoju i stabilizacji.
Ragna — bo takie imię otrzymała porzucona sunia — okazała się bardzo spokojna, ale też lękliwa. Boi się innych psów i podchodzi do nich z dużą ostrożnością. To właśnie było głównym powodem, dla którego zdecydowaliśmy się zostawić ją w azylu. W schronisku, przy tak dużej liczbie psów, zwyczajnie by sobie nie poradziła. Jednocześnie Ragna kocha człowieka całym swoim sercem. Uczy się życia w domu — spanie w łóżku opanowała już do perfekcji.
Przed nami jednak mnóstwo wydatków. Sunia wymaga pełnej diagnostyki, szczepień, odrobaczania, czipowania oraz sterylizacji. Nie wykluczamy również skorzystania z pomocy behawiorysty. Każde wsparcie będzie dla nas ogromną pomocą. Przy opiece nad 50 zwierzętami, z których połowa to schorowane staruszki, każda przysłowiowa złotówka ma znaczenie.
Z góry dziękujemy wszystkim, którzy zechcą wesprzeć Ragnę w jej starcie w nowe życie.
Ładuję...