Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Są momenty, kiedy mimo lat walki i oddania, świat nagle zatrzymuje się na jednej, bolesnej chwili. Dla naszej Fundacji to właśnie taka chwila.
Fundacja dla zwierząt Animalia powstała w styczniu 2006 roku w Poznaniu. Od tamtej pory każdego dnia robimy wszystko, by ratować tych, którzy sami nie potrafią poprosić o pomoc — porzucone, chore, zapomniane zwierzęta. Przez lata udało nam się odmienić los 2845 kotów i 1294 psów. Każde z nich dziś ma swój dom, swoje miejsce, swoje bezpieczeństwo. Przyczyniliśmy się łącznie do 4139 happy endów!

Koty i psy, które znalazły domy - https://fdz-animalia.pl/adopcje/znalazly-dom/
Od lat walczymy z bezdomnością zwierząt, czynnie uczestnicząc w programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobieganiu bezdomności poprzez kastrację i sterylizację. Ratujemy zwierzęta z wypadków komunikacyjnych — przywracając im życie i zdrowie, a następnie szukając dla nich nowych, bezpiecznych i kochających domów.
Przyjmujemy pod naszą opiekę koty i psy chore, porzucone, skrzywdzone. Leczymy również koty wolno żyjące oraz wspieramy karmicieli, dostarczając im karmę.
Nasza codzienna, wolontariacka praca to nieustanne niesienie pomocy zwierzętom — to nasz cel i misja.

Dziś jednak to my potrzebujemy ratunku.
W tym roku, przez dramatyczny splot wydarzeń, straciliśmy możliwość zbierania 1,5% podatku — nasze główne źródło utrzymania. Spóźniliśmy się ze złożeniem dokumentów do Narodowego Instytutu Wolności o… 57 minut. Złożyliśmy odwołanie, wierząc, że nasza wieloletnia praca i dobro, które tworzymy, zostaną wzięte pod uwagę. Niestety – decyzja była odmowna, instytucja pozostała niewzruszona na nasze uchybienie.
Te 57 minut postawiło nas w krytycznej sytuacji.
Dziś pod naszą opieką jest 112 kotów i 17 psów. Kolejne kilkanaście kotów wolno żyjących codziennie dokarmiamy i leczymy. W naszej kociarni przebywa obecnie 20 kotów — na kwarantannie, w trakcie leczenia, czekających na swoją szansę. Reszta zwierząt znajduje schronienie w domach tymczasowych naszych wspaniałych wolontariuszy.
Nie jesteśmy sami — od lat współpracujemy ze schroniskiem w Buku, pomagając w leczeniu, zakupie karmy i szukaniu domów. Wspieramy też Miasto Poznań w programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi — łapiemy koty, sterylizujemy, leczymy, zapobiegamy cierpieniu, zanim ono się zacznie.

Realnie zmniejszamy bezdomność zwierząt, pracując na to ciężko każdego dnia roku, bez przerwy. Ale dziś nasze możliwości kończą się tam, gdzie zaczynają się rachunki.
Miesięczne koszty utrzymania naszych podopiecznych to:
– około 30 000 zł na leczenie weterynaryjne
– około 10 000 zł na karmę i żwirek
– 1 700 zł na utrzymanie kociarni
– 1 300 zł na utrzymanie psów w hoteliku
– 850 zł na księgowość
Wśród naszych podopiecznych są zwierzęta ciężko chore — walczące z nowotworami, FIP-em, noszące wirus FIV. To nie są przypadki „łatwe”. To są życia, które bez nas po prostu by się skończyły.
Dziś stoimy na granicy.
Ale mimo wszystko — mamy nadzieję. Ogromną! Bo wiemy, że dobro wraca. Że są ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny. Że każda złotówka ma znaczenie.
Każda wpłata to realna pomoc — to miska pełna jedzenia, to lek, to badanie weterynaryjne, to szansa na kolejny dzień życia.

Dlatego dziś prosimy — pomóżcie nam dalej pomagać. Nie pozwólcie, by 57 minut przekreśliło 20 lat ratowania istnień.
Każda przekazana złotówka to uratowane życie. Każde udostępnienie to szansa na cud. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Ładuję...