Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Działamy, bo nie umiemy inaczej. Ale prawda jest taka, że pomaganie ma swoją cenę, nie tylko emocjonalną, ale bardzo konkretną: za leczenie, diagnostyke, karme.

Najtrudniejsza jest bezsilność. Ten moment, w którym chcesz pomóc, ale zwyczajnie brakuje środków. Kiedy patrzysz na kolejne zwierzę w potrzebie i nie wiesz, czy będziesz w stanie je uratować.
A mimo to podejmujesz decyzję , że kolejny kot nie zostanie bez pomocy.

Dlatego ta zbiórka ma tak ogromne znaczenie.
Dzięki niej konkretne koty:
dostaną jedzenie,
przejdą niezbędne zabiegi
otrzymają leki,
odzyskają siły, by żyć dalej.
Każda złotówka przekłada się na realną pomoc. To nie jest ogólne wsparcie , to konkretne, uratowane życie.
Na co dzień robimy rzeczy, które dla wielu byłyby zbyt trudne do udźwignięcia. Zbieramy koty z ulic, często w stanie, który trudno opisać. Wieziemy je do weterynarzy i walczymy o każdy oddech, każdy kolejny dzień. Karmimy, leczymy, socjalizujemy, szukamy domów, czasem przez wiele miesięcy.
Gdy nie ma miejsca, bierzemy je do siebie. Gdy nie ma pieniędzy, działamy „na kredyt”, wierząc, że uda się znaleźć wyjście.
Najtrudniejsze nie są nieprzespane noce ani same choroby czy rany. Najtrudniejsze jest to, że nie da się pomóc wszystkim, choć bardzo by się chciało.
