Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Czasem zastanawiamy się ile nieszczęścia, cierpienia i upodlenia może znieść jedno zwierzęce ciało. Przez lata naszej działalności przekonaliśmy się, że bardzo wiele…
Tak wiele ile nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Idealnym przykładem tego jest nowa mieszkanka Przystani- Różyczka. Mimo niewyobrażalnego cierpienia jakie najprawdopodobniej zgotował jej człowiek ona nigdy w niego nie zwątpiła… Kocha ludzi bezgranicznie i okazuje to całą sobą… Różyczka przeżyła piekło za życia.

Została znaleziona z urwaną połową pyszczka, trzymającą się chyba tylko już na skórze. Osoby, które udzieliły jej pomocy i próbowały ją uratować gdy trafiła do nich w tak ciężkim stanie po dokładnych oględzinach stwierdziły że wszystko wskazuje na to, że zrobił jej to człowiek… Nawet nie chcemy myśleć kto, jak, dlaczego, za co… Sprawcy nigdy nie ustalono.

Wiemy tylko, że Różyczka niewyobrażalnie się nacierpiała… Różunia pojawiła się nam na facebooku, że szuka domu, bo aktualnie przebywa w przepełnionym schronisku i mimo tego, jak śliczna jest nikt nie chce dać jej bezpiecznego kącika a ją ogrom psiaków po prostu przytłacza i tam się nie odnajduje. Kiedy trafiliśmy na jej ogłoszenie, że szuka domu jej pyszczek był już całkiem zagojony, ale świadomi tego ile wycierpiała postanowiliśmy, że w naszej Przystani znajdzie się dla niej bezpieczny i spokojny kącik.

Dzisiaj jej pyszczek jest troszeczkę krzywy i pokryty bliznami, ale w niczym jej to nie przeszkadza. Pomimo tego co przeszła to psina troszkę nieśmiała, ale pełna radości, szczęścia i miłości do świata i tego co ją otacza. Od pierwszej chwili kiedy jest z nami skradła nasze serca. Może i Państwa serce skradnie i zechcecie jej podarować kilka rzeczy na nowe życie? ❤️
Różunia nie ma nic swojego dlatego bardzo prosi o mokre jedzonko, drybed, materacyk oraz ubranko na zimę❤️ Może ktoś zechce jej coś podarować tak, aby w końcu poczuła, że ma swój prawdziwy dom?
Ładuję...