Na ratunek

Zbiórka zakończona
Wsparło 595 osób
7 154,46 zł (71,54%)

Rozpoczęcie: 18 Lipca 2018

Zakończenie: 18 Października 2018

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Fundacja Serce dla Zwierząt powstała z potrzeby serca. Kochamy to co robimy. Działamy od ponad 4 lat i uratowaliśmy niezliczoną liczbę zwierząt. Podkreślamy, że nie pobieramy wynagrodzenia za naszą pracę, jesteśmy organizacją działającą non profit. 

Kładziemy duży nacisk na sterylizacje i kastracje, a także profilaktykę. Znajdujemy zwierzętom kochające domy, ratujemy je z dramatycznych warunków. Nasza codzienność to kontakt z chorymi, skrzywdzonymi istnieniami, które tak bardzo nas potrzebują...

Traktujemy je z należytym szacunkiem starając się zadbać o nie na najwyższym poziomie. Jeździmy do najlepszych lecznic i specjalistów. Karmimy dobrymi karmami, pozostawiamy we wspaniałych hotelikach oraz domach tymczasowych. Dajemy schronienie oraz poczucie bezpieczeństwa.  Zajmujemy się najtrudniejszymi przypadkami i nie boimy się wyzwań.

Nigdy się nie poddajemy, dlatego postanowiliśmy zawalczyć o przyszłość naszej fundacji!  Straciliśmy płynność finansową, zalewają nas kolejne i kolejne faktury, na które nie mamy już środków. Wakacje to dla wielu fundacji najgorszy czas. Nie dajemy już rady...

Średnie miesięczne wydatki fundacji oscylują na granicy 10 tysięcu złotych!  Są to głównie koszty leczenia, hospitalizacji, profilaktyki (tak ważne szczepienia, odrobaczania, czipowanie, sterylizacje), utrzymania zwierząt w hotelach, pomocy behawiorystów, rehabilitantów i wyżywienia.

Obecnie pod opieką mamy ponad 30 kotów i 9 psów. Większość z nich jest nieadopcyjna, ciężko chora lub  mocno skrzywdzona przez człowieka.  Mamy zarówno koty uratowane przed eutanazją agresywne, nad którymi pracujemy. Mamy niepełnosprawne psy, nieuleczalnie chore jak i zwierzęta z wadami genetycznymi, po wypadkach komunikacyjnych. Opiekujemy się także porzuconymi kociakami i szczeniakami a nawet uratowanymi z koszmarnych warukow królikami, które wykarmiliśmy smoczkiem.

Staramy się przywrócić im sprawność i zapewnić profesjonalną opiekę, znaleźć kochające rodziny. Niektórzy nasi podopieczni zostaną u nas do końca życia. Są nieuleczalnie chorzy, wymagający profesjonalnej opieki. Nie mamy dofinasowań a utrzymujemy się tylko z darwizn ludzi o wielkich sercach. Dlatego błagamy Państwa o pomoc byśmy mogli dalej działać na rzecz najbardziej skrzywdzonych zwierząt.

Oto kilku naszych podopiecznych:

Kostek od 8 miesięcy z nami. Uratowany z koszmarnych warunków przed zagłodzeniem i zamarznięciem. Obecnie mieszka w hotelu, przyjmuje leki. Szuka domu.


Ludwiczek od marca pod naszą opieką. Uratowany spod maski samochodu gdzie skrył się przed mrozami i został dotkliwie zraniony. Już zdrowy szuka domu.


Babka Piwniczanka. Od roku u nas. Dożywotnio w domu tymczasowym. 17-letnia staruszka, bardzo chora na serce, stawy, z nowotworem ucha. Uratowana z piwnicy, gdzie była zjadana żywcem przez rój pcheł.


Nela uratowana z pseudohodowli. (Stasia już adoptowana) Sunie skrajnie wyeksploatowane, zniszczone psychicznie i fizycznie. Wysterylizowaliśmy je, miały usunięte zgniłe zęby, ściągnięty kamień, były badane przez kardiologa, miały usg, krew, odrobaczone, zaszczepione, zaczipowane. Nela szuka domu.

Berek od 8 miesięcy pod naszą opieką, zabrany ze schroniska, gdzie trafił po wypadku komunikacyjnym. Wielka walka o łapę prawie zakończona! Berek jest po operacji. Miał artrodezę stawu. Zamiast amputować podjeliśmy ryzyko i wyzwanie, aby Beruś mógł biegać na czterech nóżkach! Wkrótce będzie gotowy do adopcji.

Petusia to nasza podopieczna od półtora roku. Przyniesiona do zaprzyjaźnionej lecznicy na eutanazję z powodu agresji. Uratowaliśmy ją i dużo pracowaliśmy by cieszyć się sukcesem. Czeka na dom.

Charlie - kociak z wrodzoną, nieoperacyjną, bardzo rzadko spotkaną wadą serca. Od roku z nami. Dożywotnio zostaje w domu tymczasowym. Przyjmuje mnóstwo leków, prowadzony przez najlepszego kardiologa. Dodatkowo wypożyczyliśmy koncentrator tlenu, by mógł w domu 2 razy dziennie mieć tlenoterapię.

Klara - od prawie roku u nas. Sunia błąkała się pod Warszawą z zaciśniętym zamiast szelek sznurkiem. Była głodna, przemoczona i przestraszona. Jej temperament i problemy behawioralne były zapewne przyczyną porzucenia. Bardzo silna, niszczy w domu, nie utrzymuje czystości. Trudny pies dla doświadczonych opiekunów. Klara chodziła do behawiorysty. Chcielibyśmy kontynuować zajęcia. Nasza podpieczna nie radzi sobie z emocjami, przez co stała się psem nieadopcyjnym . Klara jest piękna, mądra lecz bardzo wrażliwa. Musimy jej pomóc panować nad sobą, wzmocnić jej poczucie wartosci i nauczyć posłuszeństwa. Czeka nas także sterylizacja. 

Marcepanka nie trzeba przedstawiać. Każdy zna i kocha naszego malucha. Piesek urodził się z wada genetyczną. Przeszedł już jedną skomplikowaną operację, za około miesiąc odbdzię się druga. Rehabilitacja, specjalistyczne badania, opieka na najwyższym poziomie i wspaniały dom tymczasowy sprawił, że ten zalękniony piesek odzyskuje wiarę w siebie. 

Kociaki z mamą uratowane z ulicy. U nas od drugiego tygodnia życia. Obecnie zaszczepione, odrobaczone, zaczipowane. Szukają domów.

Majeczka pod naszą opieką od 4 lat. Koteczka półdzika, po ciężkich przejściach. Miała w brzuchu drut, była operowana. W naszym domu tymczasowym odnalazła spokój. 


Będziemy wdzięczni za każde wsparcie. Razem mamy wielką moc! Pomóżcie nam, prosimy!

Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
70 zakończonych zbiórek
Wsparło 595 osób
7 154,46 zł (71,54%)