Na ratunek suni, która od dłuższego czasu nie jadła, ani nie piła...

Zbiórka zakończona
Wsparły 63 osoby
2 141 zł (30,58%)

Rozpoczęcie: 26 Sierpnia 2020

Zakończenie: 10 Września 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Zostaliśmy powiadomieni przez empatycznych mieszkańców jednej z podlubelskich miejscowości o wielkim psie potrzebującym natychmiastowej pomocy. Kiedy pojawiliśmy się na miejscu, naszym oczom ukazał się obraz nędzy i rozpaczy – istota, która bez wątpienia od dłuższego czasu nie jadła i nie piła.

Oczy zaczerwienione i zapadnięte, poważne zaniki mięśni, a na ciele rozległe strupy, zaczerwienienia, wyłysienia na brzuchu, małżowinach usznych, w okolicach kręgosłupa oraz tylnej części ud. Matowa sierść, a w zasadzie jej resztki, to masa kołtunów, pcheł i ich odchodów.

Z wycieńczenia zataczała się i upadała. Z wielkiego psa pozostała w zasadzie głowa, reszta to kości obleczone skórą – pies w chwili zabezpieczenia ważył zaledwie 35 kg (!), gdzie suki tej rasy osiągają wagę nawet 55 kg.

Dzisiaj już wiemy, że sunia jest psem rodowodowym. W swojej świetności uzyskała nawet tytuł championa, o czym z dumą opowiedział nam w dniu dzisiejszym jej właściciel...

Zgłaszający odetchnęli z ulgą, kiedy dowiedzieli się, że sunia jest już pod naszą opieką. Według nich pomoc przyszła w ostatniej chwili. Jak twierdzili, to oni troszczyli się o to, by miała co jeść i pić, gdyż właściciel nie myślał o zapewnieniu jej podstawowych potrzeb, pozostawiając psa samemu sobie bez odpowiedniej opieki na wiele miesięcy. Suczka miała tułać się po wsi przez wiele miesięcy, żebrząc o jedzenie, wodę i dach nad głową. Taki los zgotował jej człowiek, na którego wiernie czekała leżąc pod domem...

Wraz z zabezpieczeniem zwierzęcia złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Właściciel w żaden sposób nie poczuwa się do winy w kwestii zaniedbania psa.

Bez Waszego wsparcia nasi Wolontariusze nie zdziałają cudów. Ratowanie każdego podopiecznego to ciągłe koszty. W tym wypadku olbrzymi pies = duże wydatki. Wiemy, że warto. Za jakiś czas z radością pokażemy Wam wielką przemianę!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
11 aktualnych zbiórek
48 zakończonych zbiórek
Wsparły 63 osoby
2 141 zł (30,58%)