Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Nie mają numeru alarmowego. Mają tylko nadzieję, że ktoś się zatrzyma.
Leżą przy drogach. Duszą się przez chorobę. Chowają się z bólu. Czekają. Jeśli nikt ich nie zauważy, po prostu odchodzą. My staramy się zdążyć przed tym najgorszym.

Sparrow
przegrał walkę o swoje oczko. Koci katar zniszczył je tak bardzo, że lekarze nie mogli już nic zrobić. Udało się jednak uratować jego życie. Dziś ten maleńki wojownik potrzebuje tylko jednego: szansy na zdrową przyszłość.

Tola
przyjechała do lecznicy w stanie krytycznym. Ciężkie zapalenie płuc, potężne zarobaczenie i duszności sprawiły, że przez większość czasu oddychała z pomocą tlenu. Każda doba była walką o jej życie. Wygrała, ale leczenie trwa nadal.

Dominik
został potrącony przez samochód. Zamiast bezpiecznego domu czekał go ból i strach. Dziś dochodzi do siebie w domu tymczasowym, gdzie po raz pierwszy może odpocząć, nie bojąc się kolejnego dnia.


Obsydian i Całka
to rodzeństwo, które od pierwszych tygodni życia walczyło z chorobą. Silny koci katar i zaropiałe oczka odbierały im siły z każdym dniem. Dziś są bezpieczni, ale wciąż potrzebują leczenia i troskliwej opieki. To tylko piątka spośród wielu kotów, które każdego miesiąca trafiają pod nasze skrzydła. Każdy z nich to kolejne badania, leki, hospitalizacja, karma, żwirek i codzienna opieka.
Ratujemy tyle istnień, na ile pozwalają nam środki. Dlatego prosimy Was o pomoc. Każda wpłata to szansa na uratowanie kolejnego kota, zanim będzie za późno. To dzięki Wam możemy odbierać telefony z prośbą o pomoc i odpowiadać: „Przyjmujemy".
Razem możemy uratować tych, którzy jeszcze mają szansę. Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam te małe serca nadal biją ❤️
Ładuję...