Nasze dzieci mają siwe pyszczki.
SKARBONKA
Nasze dzieci mają siwe pyszczki.
Nasze dzieci mają siwe pyszczki.
SKARBONKA
Nasze dzieci mają siwe pyszczki.

Większość ludzi, słysząc hasło „Dzień Dziecka”, myśli o szczeniakach. Małych, rozbrykanych maluchach, pachnących mlekiem matki, które dopiero poznają świat.

My również je kochamy.
Ale w Fundacji Dom dla Kundelka naszymi dziećmi są najczęściej ci, których świat przestał już zauważać.

To psie babcie i dziadune. Zwierzęta, które mają za sobą wiele lat życia, często także choroby, samotność i porzucenie. Niektóre są niewidome. Inne wymagają codziennych leków, specjalistycznej karmy lub regularnych wizyt u weterynarza..

Mimo to każdego dnia witają nas merdającym ogonem. Cieszą się z każdego spaceru, każdego smakołyku i każdej chwili spędzonej z człowiekiem.

Dla nas one nadal są dziećmi.

Tak samo potrzebują troski, bezpieczeństwa i miłości. Tak samo zasługują na to, by ktoś o nich pamiętał.

Dlatego z okazji Dnia Dziecka chcemy otoczyć opieką właśnie naszych seniorów - tych, których pyszczki posiwiały, ale których serca wciąż są pełne miłości.

W tej skarbonce zbieramy środki na leczenie, diagnostykę, leki, specjalistyczną karmę oraz codzienną opiekę nad naszymi najstarszymi podopiecznymi.
Każda wpłata to realna pomoc dla konkretnego psa. To kolejny dzień bez bólu. Kolejna miska. Kolejna wizyta u lekarza. Kolejna szansa.

Dziękujemy, że jesteście z nami i że pomagacie nam otulać miłością tych, którzy najbardziej jej potrzebują.

Na okładce tej piosenki odpoczywa Azunia. My pieszczotliwie nazywamy ją Babką. Patrząc na nią, można odnieść wrażenie, że najważniejszą rzeczą w jej życiu jest mięciutkie legowisko, ciepły kocyk i spokojna drzemka. Nic bardziej mylnego. Aza, mimo swojego wieku, wciąż ma w sobie mnóstwo energii i radości życia. Potrafi zaskoczyć temperamentem, ciekawością świata i tym charakterystycznym błyskiem w oczach, który mówi: „Jeszcze tyle rzeczy przede mną!”.

Jej historia nie zaczęła się jednak szczęśliwie. Po śmierci swojej opiekunki trafiła do gabinetu weterynaryjnego z zamiarem uśpienia. Nie dlatego, że cierpiała. Nie dlatego, że była ciężko chora. Po prostu została sama.
Na szczęście los miał wobec niej inne plany.
Dziś jest jedną z naszych ukochanych psich seniorek. Codziennie przypomina nam, że siwy pyszczek nie oznacza końca marzeń, spacerów, przytulania i radości. Czasem oznacza po prostu jeszcze więcej miłości.

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

To jest Promyczek. Kiedy trafił do nas, był w bardzo złym stanie. Zapchlony, niemal łysy, z chorymi zębami i oczkiem, którego nie dało się już uratować. Osoba, która go do nas przywiozła, była przekonana, że przyjechał po to, by godnie odejść. Ale Promyczek miał inne plany. Dziś jest pogodnym, pełnym życia seniorem, który uwielbia człowieka i cieszy się każdym dniem. Patrząc na niego trudno uwierzyć, jak długą drogę przeszedł. I właśnie dlatego tak bardzo kochamy nasze siwe pyszczki. 
obejrzyj ten krótki film....


Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

To jest Pola. Pola jest niewidomą seniorką w typie owczarka niemieckiego. Została znaleziona błąkająca się po jednej z okolicznych wsi. Była wystraszona, zagubiona i nie rozumiała, dlaczego została sama. Niektórzy ludzie ją przeganiali, a ona szukała tylko bezpiecznego miejsca.

Dziś Pola jest już bezpieczna. Choć nie widzi świata, doskonale poznała teren i porusza się po nim z niezwykłą pewnością. Uwielbia kontakt z człowiekiem, przytulanie i czułość. To jeden z największych misiaków do kochania w naszej fundacji. Patrząc na nią trudno uwierzyć, ile samotności ma już za sobą.

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Takich historii mamy dziesiątki. Każdy z naszych podopiecznych niesie ze sobą własny ból, własne doświadczenia i własną drogę do bezpieczeństwa. Dla świata są często tylko starymi psami. Dla nas są rodziną. Naszymi dziećmi o siwych pyszczkach.

Wiemy, że wiele z nich zostanie z nami już na zawsze i jesteśmy z tym pogodzeni. Chcemy tylko, aby ich ostatnie lata były spokojne, bezpieczne i pełne miłości. Chcemy, aby nie cierpiały, nie marzły, nie były głodne i nigdy więcej nie czuły się samotne.
Nie możemy cofnąć czasu ani naprawić wszystkiego, co je spotkało. Możemy jednak dać im to, na co zasługuje każde zwierzę – godną starość, opiekę i człowieka, który będzie przy nim do końca.

Dziękujemy, że pomagacie nam spełniać tę obietnicę.

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Anonimowa Pomagaczka

Wsparli

10 zł

K

5 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Aleksandra

Moje modlitwy są z Wami
5 zł

Anonimowa Pomagaczka

20 zł

Anonimowy Pomagacz

10 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej