Bo jak nie my, to kto?

Zbiórka zakończona
Wsparło 57 osób
2 440 zł (81,33%)

Rozpoczęcie: 13 Lipca 2020

Zakończenie: 30 Sierpnia 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
16 Lipca 2020, 13:03
I znów mamy PARVO. Zarażona cała rodzina.

TRWA WALKA O PRZEŻYCIE szczeniaków i mamy. Od rana są na kroplówkach.  Bardzo prosimy o wsparcie, nie dajemy już rady...

Niestety Polak nie słyszał o szczepieniach na choroby wirusowe. Choruje ogromna ilość szczeniaków zabieranych z bezdomności , w schroniskach zaraza je dziesiątkuje.  U dorosłych, nieszczepionych psów choroba objawia się szczególnie ciężko. Walczymy o życie całej czwórki. 

Nie, na szczęście nie pojechały do Radys. Jeśli ktoś myśli, że z powodu słynnej na cały kraj interwencji Radysy przestały przyjmować psy, to się bardzo myli. Trwają przepychanki związane z procedurami i dziurami w polskim prawie. Pomimo zatrzymania właścicieli schroniska i zarzutów, które przyprawiają o załamanie, mimo dowodów w postaci zamęczonych zwierząt - Radysy nadal przyjmują psy z całej Polski. W tym z gminy Skarżysko Kościelne... Z którą wielokrotnie chcieliśmy jakoś nawiązać współpracę, którą prosiliśmy choćby o pokrycie podstawowych kosztów w rodzaju szczepień czy sterylizacji. Bez odzewu. Te bezdomne szczeniaki ze zdjęcia są właśnie ze Skarżyska... Jest ich trzy i są bardzo dzikie i wypłoszone. Jest z nimi także ich mama -  w przeciwieństwie do potomstwa - kochająca ludzi, domowa i w obroży...

Udało nam się zorganizować dla nich miejsce w najbliższej okolicy, bo obecność 15 psów rezydentów siedziby fundacji mogłaby się okazać zgubna. 

Niestety wakacje, koronawirus i burzliwy politycznie czas w kraju - spowodowały niemal całkowity zastój  zbiórek i wpłat. Ale nie spowodowały, że nie dzwoni telefon!  Dzwonicie nadal z prośbą o pomoc,  po opublikowaniu zdjęć na spotted - dzwoniło do nas pół Skarżyska.

Pieski zabrane, odrobaczone, odkleszczone i najedzone. Liczymy na spełnienie obietnic pomocy, udostępniania zbiórki, dokonania wpłat, wysłania karmy. Resocjalizacja będzie bardzo trudna,  w dodatku to ostatnia chwila. Przed nami także sterylizacja mamy, organizacja szczepień, czipowania, sesji zdjęciowych. Opłacenie pobytu. Kolejny czas i pieniądze. Prawdę mówiąc - ani jednego, ani  drugiego obecnie nie mamy.  Ale jak nie my, to kto?

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 57 osób
2 440 zł (81,33%)