Walka o życie i zdrowie psów wyrwanych z koszmaru

8 dni do końca
Wsparło 156 osób
2 582,27 zł (32,27%)
Brakuje jeszcze 5 417,73 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 21 Czerwca 2021

Zakończenie: 12 Grudnia 2021

Kaja, Kora, Misiu, Nero – zostały odebrane z różnych warunków i w różnych okolicznościach, ale łączy je jedno – człowiek zafundował im wyłącznie ból, samotność, stres i cierpienie. Kaja wymagała pilnej operacji, na całym ciele miała mnóstwo guzów.

Obecnie Kaja jest po pierwszej operacji, ma usunięte największe guzy i jedną listwę mleczną. Czeka ją jeszcze kolejna, rozległa i poważna operacja. Kaja jest cudownym psiakiem, niesamowicie wdzięcznym za każdy przejaw troski i za każdy kontakt z człowiekiem. Cieszy się spacerami, wolnością, towarzystwem innych psiaków.

Kora została odebrana w stanie skrajnego zaniedbania – nieleczony świerzb, zapalenie spojówek, ogromny guz, organizm wyeksploatowany przez liczne porody – pewnie szczeniaki labradorka za 300 zł za sztukę świetnie się sprzedają! Kora bardzo cierpiała, a ze strony właścicieli nie doczekała się żadnej pomocy! Na szczęście operacja się udała i Kora po wielu latach może się cieszyć normalnym życiem.

Misiu spędził większość swojego życia na pustej posesji, pozostawiony przez właścicielkę w kojcu – chory, z nowotworem, bez kontaktu z człowiekiem, bez leczenia – samotny i cierpiący. Po odebraniu Misiu trafił do kliniki, gdzie przez tydzień walczyliśmy o jego życie. Niestety, nowotwór był już za bardzo zaawansowany i wyniszczony organizm przegrał walkę [*].

Neruś służył wyłącznie do pilnowania – spędził 6 lat życia na łańcuchu, traktowany przedmiotowo jak rzecz. Nie leczona jaskra i wysokie ciśnienie w oczach dosłownie rozsadziły naczynia krwionośne i doprowadziły do całkowitego zniszczenia gałki ocznej. Trudno sobie wyobrazić ból, jaki Nero musiał wycierpieć przez lata! Nero przeszedł specjalistyczne badania okulistyczne i zabieg laserowy, dzięki któremu mamy nadzieję, że nie trzeba będzie usuwać gałki ocznej, a dzięki lekom uda się uratować wzrok w drugim oku. Nero mimo ogromnego cierpienia i lat, które spędził na łańcuchu, jest wulkanem radości i energii, i najbardziej kocha ludzi.

Koszty wyłącznie operacji i leczenia tylko tych czterech psiaków przekroczyły już 8000 zł, Kaja wymaga kolejnej operacji, a Nero kropli do oczu i badań kontrolnych. Są to dla nas sumy trudne do uzbierania, tym bardziej że pod opieką mamy kilkanaście odebranych psiaków – zaniedbanych, z fatalnych warunków, wymagających najczęściej specjalistycznej opieki, socjalizacji i leczenia.

OTOZ Animals Inspektorat w Lublińcu działa od kilkunastu lat, rocznie przeprowadzamy ok. 150 interwencji w sprawach niehumanitarnego traktowania zwierząt. Odebrane interwencyjnie zwierzęta utrzymujemy w hotelach i domach tymczasowych. Nie mamy swojego schroniska. Wszystkie zwierzaki mają zapewnioną najlepszą, specjalistyczną diagnostykę i opiekę weterynaryjną.

Leczymy, socjalizujemy, sterylizujemy i szukamy kochających domów. Pomoc finansujemy wyłącznie z datków dobrych ludzi i 1%, nigdy nie otrzymaliśmy żadnej dotacji. Całość wpłat, każda 1 złotówka, jest przeznaczona wyłącznie na utrzymanie i leczenie zwierzaków. Nasza działalność jest w 100% wolontariatem. Za każdą pomoc z całego serca dziękujemy w imieniu naszych podopiecznych

Organizator
6 aktualnych zbiórek
19 zakończonych zbiórek
8 dni do końca
Wsparło 156 osób
2 582,27 zł (32,27%)
Brakuje jeszcze 5 417,73 zł
Wesprzyj