Jestem niewidomą, starszą suczką. Mam cukrzycę i zostałam porzucona - bardzo proszę o wsparcie

Zbiórka zakończona
Wsparło 28 osób
717 zł (44,81%)

Rozpoczęcie: 30 Sierpnia 2019

Zakończenie: 10 Października 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

W dzisiejszej rzeczywistości liczy się przede wszystkim konsumpcja i wygoda, a takie wartości jak zaufanie czy odpowiedzialność mają coraz mniejsze znaczenie. Historia Sary to historia jakich wiele: być może suczka miała kiedyś dom, swojego człowieka, być może pamięta jeszcze jego zapach, dźwięk kroków.

Z nieznanych nam powodów trafiła do schroniska. Tracąc człowieka i dom straciła także swoją tożsamość. Schroniskowy boks to nie jest jednak miejsce dla starej, niewidomej i niesłyszącej staruszki. Taką osowiałą, wychudzoną, pozbawioną nadziei, z mnóstwem much na pyszczku i uszach zauważyli wrażliwi ludzie – została zorganizowana akcja pomocy i Sara jest już w hoteliku dla psów.

Po wizycie w lecznicy okazało się, że Sara ma zaawansowaną cukrzycę, a jej skutkiem jest całkowita utrata wzroku. Morfologia wykazała przewlekły stan zapalny (dostała antybiotyk) oraz lekką anemię, hemoglobina też mogłaby być lepsza, czerwone krwinki poniżej normy. Natychmiast zostało wdrożone leczenie; podawana jest insulina, po której Sara od razu poczuła się zdecydowanie lepiej - z podniesionym ogonkiem zwiedza od rana nowy teren, nie kładzie się już co parę kroków. Dostaje też specjalistyczna karmę, bo przy tej chorobie najważniejsza jest odpowiednia dieta i regularnie podawane leki.

Być może Sara nie rozumie jeszcze tego, co się stało i nie wie, jaką przyszłość ma przed sobą, ale my wiemy, że nikt więcej jej nie skrzywdzi. Naszym marzeniem jest, aby na resztę psiego życia znalazła prawdziwy dom, bo każda żywa istota powinna godnie doczekać chwili, zanim pobiegnie za Tęczowy Most.

Bardzo chcemy pokazać jej ludzką miłość i zwykłą radość z życia. Aby nasze marzenie mogło się ziścić, niezbędna jest pomoc ludzi o dobrym sercu, dzięki którym będzie możliwe opłacenie kosztów leczenia, zakupu insuliny, glukometru, pasków kontrolnych do sprawdzania poziomu cukru w moczu.

Prosimy też o pomoc w utrzymaniu Sary w hoteliku, zakupie karmy weterynaryjnej. Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 28 osób
717 zł (44,81%)