Noa znów walczy z rakiem. Nie pozwólmy jej przegrać

Wsparły 52 osoby
1 756 zł (35,11%)
Brakuje jeszcze 3 244 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 10 Marca 2026

Zakończenie: 29 Sierpnia 2026

Godzina: 23:59

Rak wrócił. Ale Noa wciąż chce żyć.

Są takie koty, które przechodzą przez życie cicho.
Nie domagają się uwagi. Nie dramatyzują. Po prostu są.

Noa jest właśnie taka.

Przeszła więcej niż większość zwierząt w całym swoim życiu.
Operacje. Narkozy. Leczenie onkologiczne. Walkę z toksoplazmozą.
Straciła oko w starciu z rakiem, który zaatakował powiekę.

A mimo to każdego dnia pokazuje nam jedno: Ona wciąż chce żyć.

Mruczy. Przychodzi po głaski. Cieszy się smaczkami.
Jakby mówiła: „Jeszcze nie teraz. Jeszcze mam swoje życie do przeżycia.”

Niestety… dziś znów musimy stanąć do walki.

Podczas ostatniej wizyty lekarze znaleźli nową zmianę guzowatą u podstawy prawej małżowiny usznej.

Badanie cytologiczne potwierdziło najgorsze – wznowę raka płaskonabłonkowego (SCC). To nowotwór, który rozwija się z komórek skóry. Potrafi rosnąć powoli, ale bardzo agresywnie niszczyć tkanki wokół siebie.

Noa już drugi raz z nim walczyła. To przez niego straciła oko.

A teraz… wrócił. 

Badania wykonane podczas ostatniej wizyty dają nam jednocześnie powód do strachu i nadziei.

Dobra wiadomość: RTG nie wykazało przerzutów do płuc, a narządy w jamie brzusznej podczas badania USG wyglądają stabilnie. To bardzo ważne, bo oznacza, że rak najprawdopodobniej nadal jest miejscowy.

Ale żeby to potwierdzić, potrzebne są kolejne badania.

Lekarze pilnie skierowali Noa na tomografię komputerową (TK) głowy, szyi i klatki piersiowej z kontrastem, aby sprawdzić jak głęboko sięga nowotwór, ocenić czy nie zajmuje węzłów chłonnych, upewnić się, że nie ma przerzutów oraz zaplanować kolejną operację - która planowo ma odbyć się w piątek 13 marca.

Jeśli badanie TK potwierdzi obecny obraz choroby, lekarze planują operacyjne usunięcie prawej małżowiny usznej. W przypadku raka SCC często jest to jedyny sposób, by zatrzymać chorobę.

Wiemy już z doświadczenia, że w przypadku Noa każda szybka decyzja ma znaczenie.

Jaka jest naprawdę Noa?
Jeśli zapytacie lekarzy albo wolontariuszy, usłyszycie zawsze to samo.

Noa jest niezwykła. Po prostu ufa.
Jakby mówiła: „Jeszcze nie teraz. Mam jeszcze życie do przeżycia.”

Ta kotka naprawdę jest jak heros.
Nie dlatego, że nie choruje.
Ale dlatego, że mimo wszystkiego, co przeszła, jej organizm nadal walczy.
A ona sama – nadal cieszy się chwilą.

Przychodzi na głaskanie.
Mruczy.
Korzysta z ciepła, z kocyka, z obecności człowieka.

Ma w sobie niezwykłą siłę przetrwania. I coś jeszcze – ogromną wolę życia.

Patrząc na nią, uczymy się pokory.
Bo Noa nie dramatyzuje. Nie poddaje się. Nie rozpamiętuje.
Ona po prostu żyje – najlepiej jak potrafi.

I za każdym razem, gdy patrzymy na tę małą wojowniczkę, mamy poczucie, że nie wolno się poddać.

Bo ona się nie poddaje.

Pomóż nam dać Noa kolejną szansę
Każda złotówka przybliża ją do leczenia.
Każde udostępnienie zwiększa jej szansę.

Bo czas w chorobie nowotworowej ma znaczenie.

A Noa… naprawdę jeszcze chce żyć. 🐾

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
149 zakończonych zbiórek