UWAGA!!! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!!! NORA I MILUŚ CIERPIĄ I WALCZĄ!!!

Kochani, dla nas każdy dzień to kolejne uratowane życie. Gdy jest zagrożone, walczymy do utraty sił. I stajemy na głowie, żeby zdążyć. Przed kilkoma dniami, zupełnym przypadkiem, trafiła pod naszą opiekę starsza sunia w typie spaniela - ukochany pies ciężko chorego dziecka.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

Paskudny los chciał, że bliscy chłopca znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Poprosili naszą fundację "Uszy do góry", żeby zajęła się Norą przez kilka dni. Już pierwszego dnia zauważyliśmy, że sunia cierpi. Cichutko płakała, nie mogła znaleźć sobie miejsca. Myśleliśmy, że to tęsknota za chłopcem. Ale drugiego dnia z Nory wylało się dosłownie morze ropy i krwi.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

Nie było minuty do stracenia. Szczególnie, że suka ma 12 lat. Natychmiast trafiła na stół operacyjny. Jeszcze dzień i by jej już nie było. Operacja koszmarnego ropomacicza uratowała Norę. Doktor Sonia wycięła też powiększającą się zmianę nowotworową na pyszczku psiny i usunęła zepsute zęby i kamień.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

Niestety rodziny nie stać na zapłacenie za życie ukochanego psa. Zazwyczaj nie płacimy za psy właścicielskie, ale w tym wypadku musimy pomóc. Ci ludzie nie mają na chleb, a ten pies jest radością i jedynym przyjacielem chorego dziecka. Dlatego błagamy o pomoc w opłaceniu operacji i dalszego leczenia Nory.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

Ale to nie jedyny nasz ciężki przypadek. Drugi to niezwykły kot Miluś. Niezwykły, bo to my tym razem się poddaliśmy, a on pokazał nam, że tak nie wolno, bo on walczy dalej.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

Chcieliśmy pozwolić mu odejść. Miluś, który od dawna zmaga się z chorobą krwi, na chwilę odpuścił. Schował się na dobę. I gdy byliśmy przekonani, że odszedł, on wyszedł z kryjówki i ...poprosił o jedzenie.

Puławska Fundacja Pomocy Zwierzakom "USZY DO GÓRY"

To było tydzien temu. Natychmiast pojechaliśmy do lecznicy, zeby wdrożyć dalsze leczenie. Nie widzieliśmy jeszcze kota, który tak chce żyć! Ratunkiem jest przetoczenie krwi, ale wcześniej  - oznaczenie jej grupy. Koszt nas przerasta, bo to przeszło tysiąc złotych. Jednak chcemy zawalczyć i o to życie. Pomóżcie nam uratowaź Norę i Milka. Błagamy o wsparcie skarbonki lub o wpłaty na konto fundacji Uszy do góry: 03 8741 0004 0007 2661 2000 0010

 

Wsparli

100 zł

Barbara Łyszcz

25 zł

Kasia J.

20 zł

Anonimowy Pomagacz

10 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Magda

40 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparło 9 osób
350 zł (14%)