Mój dziadek nie był misiem polarnym

Wsparło 13 osób
502,05 zł (27,89%)
Brakuje jeszcze 1 297,95 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 22 Marca 2021

Zakończenie: 30 Lipca 2021

Był taki dowcip. Idzie mały miś polarny  z dużym misiem polarnym przez bardzo zimny lodowiec. Wiatr wieje, temperatura sięga minus trzydzieści i mały miś pyta dużego - Tato, czy mój dziadek też był misiem polarnym? Pewnie tak - odpowiada duży miś - a dlaczego pytasz? Bo jest mi potwornie zimno...

Labrador to nie jest pies na podwórko, pies do kojca, pies do budy. Labrador to jest pies rodzinny, pies do auta, pies na kanapę, pies pod kominek, a nade wszystko pies do bycia z człowiekiem. 

Mamy kolejnego labradora. To Kluska. Kluska nigdy nie mieszkała w domu, ale kiedy tylko otworzyliśmy drzwi, wpakowała się od razu do sypialni... Od razu też wsiadła do auta, bo w aucie było ciepło. Uwielbia jeździć autem, chociaż wcześniej wcale nie jeździła. Właściciel zrzekł się jej z powodu choroby. Życzymy mu zdrowia, ale Klusce życzymy, by już nigdy nie musiała całymi dniami siedzieć samotnie na podwórku i mieszkać w kojcu.

Kluska ma ok. 6 lat i pilnie szuka domu, gdzie będzie kochana, przytulana i zabierana wszędzie, gdzie tylko można pojechać z psem. A jak nie można pojechać z psem, to zawsze można zrezygnować z wyjazdu... Kluska ma co prawda 6 lat, ale całą wielką połowę życia przed sobą. Nie prosi o wiele, tylko o wpłaty na sterylizację, szczepienia i pobyt w hotelu. Wierzymy i obiecaliśmy jej, że szybko znajdzie dom, do jakiego została stworzona.

W imieniu Kluski prosimy o prezenty w postaci wpłat. Trudno jej odmówić czegokolwiek...

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 13 osób
502,05 zł (27,89%)
Brakuje jeszcze 1 297,95 zł
Wesprzyj