Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Ktoś okaleczył ją na zawsze. Teraz możemy zawalczyć o resztę jej życia… Kiedy ją poznaliśmy, jej historia była już zapisana na zawsze. Uszy — obcięte w sposób, który nie pozostawia wątpliwości. Poszarpane rany, które dawno się zagoiły. Tego nie zrobił weterynarz. Ktoś zrobił jej krzywdę… i zostawił.
Z tym nie da się już nic zrobić. Ale kiedy trafiła pod naszą opiekę, okazało się, że to nie koniec jej walki. Na listwach mlecznych pojawiły się guzy. Potrzebna była pilna kastracja i aż dwie operacje ich usunięcia.
Nie było czasu na zbiórki. Na pisanie. Na czekanie. Było tylko jedno wyjście — działać natychmiast.
Operacje zostały wykonane. Sunia jest już po zabiegach, dochodzi do siebie, jest pod opieką i pierwszy raz od dawna ma realną szansę na spokojne, bezbolesne życie. Ale teraz zostaliśmy z ogromnymi kosztami, które nas przerastają. W natłoku walki o jej zdrowie nie zdążyliśmy wcześniej poprosić o pomoc. Dlatego robimy to teraz — kiedy najgorsze już za nią, ale rachunki dopiero do nas wracają.


Prosimy — pomóżcie nam je pokryć. Każda złotówka to realna pomoc w spłacie leczenia, które już się odbyło. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że nie zostaniemy z tym sami.
Ona już wystarczająco wycierpiała. Teraz naprawdę zasługuje na spokój. Pomóż nam zamknąć ten rozdział i dać jej bezpieczną przyszłość.
Ładuję...