Śmierć zbiera żniwo. Maluchy walczą o życie.

Zbiórka zakończona
Wsparły 134 osoby
3 000 zł (100%)

Rozpoczęcie: 2 Października 2015

Zakończenie: 13 Października 2015

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Nie wiem jak opisać uczucie, gdy człowiek, który oddał swoje życie by ratować niewinne istoty, bezradnie patrzy jak umierają :( Jak opisać bezradność i ból,
jaki czuje się patrząc w malutkie, bezsilne oczka ze świadomością, że nie jest się w stanie pomóc :( Jak opisać złość na świat, gdy wie się, że jest nadzieja, by je uratować, ale ich życie obliczone jest na złotówki :(


Po ostatniej walce sprzed roku, byłyśmy takie ostrożne. Tak się starałyśmy, by to piekło nigdy do nas nie wróciło, bo po dziś dzień na wspomnienie Buni, Flo, Apsika, Sida… ściska nam gardło i nie jesteśmy w stanie nawet zerknąć na ich zdjęcia, bo to… to tak strasznie boli :( :( :( Wtedy dzięki pomocy internautów mimo wszystko dokonałyśmy niemal cudu. Uratowałyśmy 25 z 30 kotków i ta bolesna lekcja odcisnęła na nas piętno.


Każdy nowo przybyły kotek, bez względu na to, czy wyglądał zdrowo, czy nie obowiązkowo miał robiony test na penlaukopemię. Raptem wczoraj zamieściłyśmy apel w poszukiwaniu DT na czas dostarczenia nowych testów, które się skończyły. Wszystko z ostrożności. Kwarantanny, odkażania, naświetlania UV. Wszystko, by nigdy więcej nie trzymać na rękach mierających kociąt. I wszystko na nic :( :( :(


Wciąż nie możemy w to uwierzyć i najlepszym słowem będzie stwierdzenie, że jesteśmy PRZERAŻONE. Kotki na kwarantannie – wszystkie miały wykonywany test PP. Każdy był negatywny. Walczyłyśmy z kocim katarem, który się rozpanoszył na dobre. Jeden z kotków miał biegunkę. Issi coś tknęło i wczoraj wieczorem zrobiła mu powtórny test. I przysięgam padła na podłogę płacząc – to niemożliwe :( Wykonała następny – pozytywny. Wybrała grypę kontrolną – wszystkie pozytywne, u kociaków, które jeszcze nie mają objawów.


Co jest najgorsze – mamy malusieńkie kocinki, zaledwie 6-cio tygodniowe, one nie mają żadnych szans na walkę z chorobą – żadnych :( :( :( Reszta maluchów osłabiona przez koci katar – rokowania masakryczne.


Wiemy jak je leczyć. Wiemy jak zwiększyć ich szansę. Możemy stosować najlepsze leki w tym Virbagen, kierując się doświadczeniem naszym i innych zaprzyjaźnionych organizacji. Możemy uratować większość. Możemy… NIE, nie możemy !!!!!!!!!!! Bo świat jest chory i wszystko kosztuje, a za nasze łzy, nie kupimy leków :( Niestety od kliku miesięcy jesteśmy dla weterynarzy niewypłacalne, a nasz dług za leczenie sięga ponad 6 tysięcy złotych. Uratowanie maluszków, to koszt kolejnych 5-6 tysięcy. Nie mamy, nie kupimy, nie uratujemy.


Właśnie się dowiedziałam, że przed chwilką zmarła na rękach jednej z nas Trusia :( :( :( Przepiękna, prawie czteromiesięczna dziewczynka. Od pierwszych objawów do jej śmierci minęło zaledwie 48 godzin. Jeszcze dwa dni temu widziałam ją ganiającą za piłeczką i nie mogę uwierzyć, że jej już nie ma. Nie chcę nawet myśleć, co czuje Issi, która ją reanimowała.


Czas – czas jest tu najważniejszy !!! Liczy się dosłownie każda minuta. Im wcześniej włączy się leczenie, przed wystąpieniem objawów tym szansa jest większa. Bardzo prosimy każdego, kto może pomóc naszym kotkom – nie czekajcie, bo one nie mają czasu !!! Bardzo proszę każdego – pomóżcie nam je uratować. Musimy niemal natychmiast uzbierać blisko 6 tysięcy na ich leczenie.
Nie mamy czasu, a bez wypłacalności, nie otrzymamy leków. Proszę… w imieniu tych wszystkich kotków, które patrzą na nas tymi swoimi chorymi oczkami w nadziei, że „mamunia”, która zawsze tuli, sprawi, że przestanie boleć, że pomoże i wszystko będzie dobrze. Proszę…………



Informacje dodatkowe:

Na penlaukopemię choruje 14 kociątek w tym pięć zaledwie sześciotygodniowych osesków, które mają malusieńkie szanse na przeżycie :(

Zbiórka ma na celu zakup:

- Virbageny (koci Interferon), którego dawka dla jednego kotka to koszt 405,00 zł. (jedna fiolka na serię 5 podań)

- surowicę

- antybiotykoterapię

Choroba zabija bardzo szybko i potrzebne jest natychmiastowe wsparcie na zakup leków dla kociątek, by dać im choć szansę na wygranie ze śmiercią.


 

Pomogli

Ładuję...

Wsparły 134 osoby
3 000 zł (100%)