Żyła pośród butelek i puszek. Dźwigała ciężar ludzkiego okrucieństwa

Wsparło 40 osób
1 607 zł (53,56%)
Brakuje jeszcze 1 393 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 16 Marca 2021

Zakończenie: 1 Stycznia 2022

Dźwigała ciężar ludzkiego okrucieństwa. Kto wie, ile by jeszcze trwał ten koszmar, gdyby pogotowie nie zabrało jej właściciela.

Jej ciało pokrywała jedna wielka skorupa. Sierść wymieszaną z roztoczami, od których pracownik schroniska dostał uczulenia. Im dalej cięliśmy, tym więcej znajdowaliśmy. Zapach amoniaku nieustannie nam towarzysz. Była ziemia, były odchody, była rozpuszczona czekolada w uchu.

Cięliśmy wszystkie. Maszynką, nożycami, nożyczkami do bandaży, a nawet nożem do tapet. 

Trzy osoby i ponad dwie godziny walki.

Przed strzyżeniem ważyła prawie 19 kg, po ściągnięciu z niej "zbroi" o 3 kg mniej.

Mieliśmy już wiele przypadków zakołtunionych psów, ale żaden jeszcze nie był tak ciężko.

Kochani prosimy Was o pomoc w zakupie nożyczek groomerskich, stołu groomerskiego oraz profesjonalnej suszarki. Zaoszczędzi nie nam, ale przede wszystkim psu przedłużającego się stresu, szamotania się. Będziemy mogli szybciej przywracać komfort życia zwierzętom. 

Wiele psów wozimy do groomerow, ale są takie przypadki jak ta sunia, która nie mogła czekać ani minuty dłużej. A my mimo ogromnej determinacji, nie mogliśmy jej tak szybko jej pomóc, jakbyśmy chcieli.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 40 osób
1 607 zł (53,56%)
Brakuje jeszcze 1 393 zł
Wesprzyj