Ratujemy Celestyniaki!

Wsparło 658 osób
34 095,49 zł (22,73%)
Brakuje jeszcze 115 904,51 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 30 Kwietnia 2020

Zakończenie: 1 Lutego 2022

Kolejny raz zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie naszego schroniska. W związku z epidemią wciąż jesteśmy odcięci od pomocy szkół i firm, które zawsze tak bardzo nas wspierały. Jesteśmy schroniskiem społecznym, nie mamy dotacji z miasta ani gminy. Praktycznie na wszystko musimy uzbierać sami...


Rachunki za prąd, wodę, wywóz nieczystości przy takim obiekcie to dziesiątki tysięcy złotych. Zakup karmy, faktury za leczenie zwierząt, pensje pracowników - kilkadziesiat tysięcy miesięcznie. Do tego bieżące remonty, dezynfekcja boksów kwarantannowych - to wszystko zeruje konto schroniska. 



Poza swoimi problemami, jako inspektorzy TOZ w Polsce pomagamy też zwierzętom na wsiach. Niektóre musimy zabierać w trybie pilnym do naszego schroniska, inne potrzebują nowych bud, karmy, środków na pchły i kleszcze. Dodatkowo finansujemy zabiegi kastracji dla wiejskich psów i kotów, aby ograniczyć ilość niechcianych, porzucanych zwierząt. Jeżeli teraz zaprzestaniemy tej działalności, lata pracy pójdą na marne.



Fragment stada 24 psów, które w ostatnim czasie odebraliśmy i wykastrowaliśmy a obecnie szukamy nowych domów.



Szczenię przywiązane do budy łańcuchem, odebrane przez nas w zeszłym tygodniu. W sobotę oczekujemy na przyjazd 15 psów na kastracje. Część z nich u nas zostanie i będziemy szukać im nowych domów. Obecną właścicielkę, starszą panią, przerósł problem utrzymania zwierząt. Nie ma środków na kastrację i karmę. Gmina nie pomoże to zwierzęta nie są bezdomne. MOPS nie pomoże, bo to problem zwierząt nie ludzi. Zostajemy my. Ale skąd brać środki?



Ostatnio przyjęliśmy też wiele psów zagrożonych wywozem do Radys. Mamy już kolejne zgłoszenia, ale nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim i naraz. Dodatkowym problemem jest odłów takich psiaków. Często są one mocno wystraszone, nieufne. Wielu ludzi zwraca się do nas z prośbą o pomoc dla takich zwierząt, a nam brakuje profesjonalnego sprzętu do odłowu. Koszt kompletu to aż 15 000 zł...

Kochani, musimy pilnie doposażyć nasze schronisko w sprzęt do bezpiecznego odłowu zwierząt! Każdego tygodnia otrzymujemy zgłoszenia o bezdomnych zwierzętach, które wymagają natychmiastowej pomocy. Niestety często są to zwierzęta skrzywdzone, które nie ufają człowiekowi i boją się podchodzić.



Na zdjęciu bezdomna sunia, najprawdopodobniej w ciąży, która nie pozwala do siebie podejść. Każdy dzień zwłoki w zabezpieczeniu takiego zwierzaka to zagrożenie dla jego życia i zdrowia. 



Na zdjęciu Yoshi. Trafiła do nas w ciężkim stanie po potrąceniu przez samochód. Tego wypadku można było uniknąć, gdyby została zabezpieczona na czas.


Fot. kotek, który został znaleziony w rowie po wypadku komunikacyjnym

Bardzo często zdarza się, że psy porzucane są na polach i w lasach, z dala od zabudowań ludzkich. W takim terenie nie ma opcji zwabienia zwierzaka na zamknięty teren. Jedyna opcja odłowu to uśpienie specjalnym pistoletem ze środkiem usypiającym lub zastawienie klatki łapki, które nie robiąc zwierzakowi krzywdy pozwala go bezpiecznie i bezboleśnie schwytać.



Fot. klatki łapki wykorzystywane przy odłowie zwierząt



Fot. w tych zadrzewieniach przebywało stadko psów. Nie udało się ich odłowić, ponieważ były przerażone obecnością człowieka,  a brak aplikatora środka usypiającego uniemożliwił ich odłów.

Na zdjęciu jest malutki, zagubiony piesek. Nie pozwalał się dotknąć, chociaż podchodził na niewielką odległość. Wystarczyłoby mieć siatkę ze zdjęcia poniżej, a piesek byłyby złapany i bezpieczny. Koszt takiej profesjonalnej siatki to ok 900 zł.


Dużą częścią naszej pracy zarówno schorniskowej jak i inspektorskiej jest zwalczanie bezdomności zwierząt, w tym kastracja i sterylizacja wolno bytujacych, dzikich kotów.



Potrzebujemy zarówno klatek łapek jak i specjalnych podbieraków. 

Niestety urządzenia do łapania zwierząt ze względu na ich małą popularność (używane są tylko przez schroniska, lekarzy, fundacja i hycla) mają bardzo wysokie rzeczy, praktycznie każda z nich kosztuje ok 600-1000 zł. Naszą największą potrzebą i finansowo nieosiągalnym zakupem jest natomiast aplikator peneumatyczny do odłowu zwierząt. A koszt takiego sprzętu wraz z wyposażeniem to... ponad 12 000 zł!


Jako schronisko społeczne utrzymujemy się z datków i darowizn, nie mamy dofinansowania z gmin. Dlatego bez Państwa pomocy nie uda nam się wyposażyć schroniska w sprzęt, który przyczyni się do ratowania zwierząt i ograniczania ich cierpienia. :( Bardzo prosimy o wsparcie!

Wsparło 658 osób
34 095,49 zł (22,73%)
Brakuje jeszcze 115 904,51 zł
Wesprzyj