Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Black przyjechał do nas z ogarniętej wojną Ukrainy. Sparaliżowany, wycieńczony, skrajnie wychudzony, znaleziony na ulicy, gdzie bez pomocy człowieka nie miał żadnych szans na przeżycie. Już samo jego ocalenie było walką z czasem.

To starszy pies, około 14-letni, zniszczony przez życie, którego historii nigdy w pełni nie poznamy. Wiemy tylko jedno – przeszedł bardzo wiele, a mimo to wciąż potrafi ufać.
Przez ostatnie tygodnie walczyliśmy o diagnozę i szansę na jego sprawność. Black przeszedł specjalistyczną diagnostykę neurologiczną – konsultacje, badania fizykalne i tomograf komputerowy. Wyniki okazały się bardzo trudne: liczne uciski na rdzeń kręgowy i brak reakcji na leczenie farmakologiczne oznaczają przed nami kolejne ogromne wyzwania: pogłębioną diagnostykę, możliwe operacje chirurgiczne, długotrwałą rehabilitację i miesiące intensywnej terapii, której powodzenie nadal stoi pod znakiem zapytania.

Ale nie poddajemy się.
Będziemy walczyć o każdą możliwą opcję. Jeśli jedyną drogą okaże się specjalistyczny wózek – zrobimy wszystko, by Black mógł jeszcze cieszyć się życiem, poczuć trawę pod łapami i spokojnie poznawać świat zapachów. Codziennie nasi wolontariusze poświęcają mu ogrom czasu, siły i serca. Noszą go, wspierają fizycznie i emocjonalnie. A Black to czuje – z każdym dniem ufa nam coraz bardziej.


Kilka dni temu wydarzył się cud: zgłosili się wspaniali ludzie, którzy otworzyli przed Blackiem swój dom. Dali mu nie tylko schronienie, ale też ciepło, bezpieczeństwo i bezgraniczną dobroć. Widok Blacka zasypiającego spokojnie z pluszową zabawką był dla nas wszystkich wzruszeniem, którego nie da się opisać słowami.


Niestety los znów wystawił go na próbę. Dziś rano otrzymaliśmy dramatyczny telefon: Black nagle bardzo źle się poczuł, jego brzuch stał się twardy i wzdęty. Od razu podejrzewaliśmy najgorsze — skręt żołądka.
W ciągu kilkudziesięciu minut był już w specjalistycznej klinice.

Diagnoza się potwierdziła. Black właśnie przechodzi skomplikowaną operację ratującą życie. Teraz najważniejsze jest jedno: żeby przeżył. Ale rzeczywistość jest brutalna. Koszt samej operacji to około 3500 zł, a do tego dochodzą koszty hospitalizacji, leków i dalszego leczenia. Sama wcześniejsza diagnostyka neurologiczna i leczenie pochłonęły już ponad 3000 zł.
Dla nas najważniejsze jest ratowanie jego życia — ale bez Was nie damy rady udźwignąć tych kosztów. Prosimy — pomóżcie nam ratować Blacka. Black przeszedł przez piekło wojny, cierpienia i samotności. Nie pozwólmy, by teraz przegrał walkę o życie.
Wesprzyjcie Blacka finansowo i dobrymi myślami. On naprawdę bardzo tego potrzebuje 🙏💔
Ładuję...