Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Pojęcie pseudohodowli zazwyczaj kojarzy się z terenami wiejskimi i budynkami gospodarczymi. Tymczasem wcale nie trzeba daleko szukać - taki dramat rozgrywał się na jednym z toruńskich osiedli...


W dniu wczorajszym zabezpieczyliśmy aż 15 psów (m.in. w typie bernardyna, labradora, buldoga francuskiego czy west highland white terriera) i 1 kota. Interwencja została przeprowadzona przez inspektorów Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Toruniu, którzy natychmiast zdecydowali o odbiorze zwierząt.


Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Toruniu przejęło na siebie całą podstawową profilaktykę i zabiegi kastracji, jednak w przypadku tych zwierząt konieczna będzie poszerzona diagnostyka, stąd jako fundacja chcielibyśmy pozyskać dodatkowe środki. Psiaki czekają, chociażby: badania krwi i kału, USG, u labradorów (strasznie otyłych) koniecznie RTG (krzywizna łap), u buldożków z kolei zabiegi okulistyczne i prawdopodobnie u niektórych zabiegi enukleacji (usunięcie gałki ocznej). Kota przejęła zaprzyjaźniona fundacja, dziękujemy!


Poza środkami finansowymi potrzeb jest znacznie więcej... Sytuacja była nagła, nie byliśmy przygotowani w schronisku na przyjęcie jednorazowo aż 15 psów (!). Już na co dzień brakuje nam miejsca na nowo przyjęte zwierzaki... Stąd ogromna prośba o domy tymczasowe dla naszych nowych podopiecznych (i nie tylko oczywiście), a także karmę light dla otyłych labradorów... Mile widziany również fryzjer dla dwóch bernardynów i kompleksowa wizyta SPA, stan pozostawia wiele do życzenia.
Tutaj wielkie podziękowania dla naszych wolontariuszy i salonu Zwierzo-wizaż, którzy już wczoraj na gorąco ogarnęli kilka psiaków! Choć zanim je całkiem doszorujemy...
Ładuję...