Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, 5 dni po pożarze Bubinkowa czujemy ogromny ból i niesprawiedliwość. Nasza determinacja do odbudowy jest silna, ale potrzebujemy ogromnych środków, znacznie przekraczających setki tysięcy złotych.
Zbliża się zima, a wraz z nią mróz i śnieg, które mogą zniszczyć to, co jeszcze zostało. Zwierzęta i wszystko, co udało nam się ocalić, będą narażone na mrozy, jeśli nie ruszymy z odbudową natychmiast. Bez wsparcia nie damy rady, dlatego prosimy o pomoc, by uratować Tych, których tak bardzo kochamy.

Kochani! Z ciężkim sercem informujemy, że w sobotę nasze schronisko, nasze Bubinkowo stanęło w płomieniach.
Pożar wybuchł na poddaszu i strawił cały dach wraz ze stropami. Tam, gdzie ogień nie dotarł, zniszczenia spowodowała woda – aż 40 tysięcy litrów zostało wpompowane w palący się obiekt. W ciągu zaledwie kilku godzin schronisko przestało istnieć jako budynek – pozostały jedynie zniszczone mury.
Straty są ogromne, przeogromne, a my jesteśmy zdruzgotani. Najważniejsze jednak, że żadne zwierzę nie zginęło – udało się je wszystkie ewakuować w oprach dymu i ognia. Obecnie uruchamiamy zbiórkę, która jest wstępną wersją roboczą – będziemy ją aktualizować na bieżąco. Nie wiemy jeszcze, czy zbiórka posłuży na rozbiórkę, remont czy odbudowę od podstaw, ale każda pomoc będzie nieoceniona.
To schronisko było efektem naszej 10-letniej pracy, od 2015 roku sprawujemy służbę naszym Braciom Mniejszym.

Jesteśmy przeszyci bólem rozpaczy i tylko z Waszą pomocą, chociaż w małej części uda nam się odbudować to, co stracone! Z nadzieją, że "jutro nastanie". Prosimy o Wasze wsparcie. Dziękujemy za każdą pomoc.
Ładuję...