Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

9 dni do końca
Wsparło 370 osób
41 855 zł (99,65%)
Brakuje jeszcze 145 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 24 Marca 2026

Zakończenie: 19 Czerwca 2026

Godzina: 23:00

10 Maja 2026, 22:54
Kolejne tygodnie a kłopoty ze zdrowiem nie ustają.

Po bardzo ciężkiej zimie, wraz z nadejściem wiosny w Azylu trzeba było wykonać rutynowe działania jak odrobaczanie, okresowe szczepienia. 

Niestety do rutynowych wydarzeń doszły te niespodziewane. Kwiecień i początek maja okazał się być miesiącem kastracji. W stajni wykastrowaliśmy 2 nasze osły.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Natomiast 3 osioł z powodu wnętrostwa musiał wyjechać do kliniki, koszt kastracji to 5200 zł wraz z 10 dniami pobytu. Zachorowała jedna z naszych owiec i niestety znów konieczna była pomoc w klinice pod Warszawą. 

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Do tego dochodzi największy koszt, czyli opłacenie pobytu w klinice naszego podopiecznego Batona.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Baton ma 17 lat, całe życie pracował ponad siły w górach przy zrywce drzewa, odbiło to ogromny ślad na jego spracowanym ciele. Jest cudownym łagodnym olbrzymem na glinianych nogach. 

Do tych wydarzeń doszły drobne zdarzenia jak ropa w kopycie (wymagająca przyjazdu lekarza z RTG i kowala), czy uszkodzenie oka (znów przyjazd lekarza).

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Jest nam bardzo ciężko, nie mamy już środków z 1,5 % a kolejne będą dopiero w połowie lipca. Faktury musimy opłacić wcześniej, mamy pod opieką prawie 200 zwierząt a nieopłacenie rachunków może spowodować, że lekarze do nas nie przyjadą. 

W ich imieniu z całego serca prosimy Was o pomoc. 

Ostatnia zima była bezlitosna. Przenikliwy mróz wdzierał się wszędzie, a wraz z nim przyszły rachunki, które zdawały się nie mieć końca…

Każdy dzień oznaczał więcej słomy, więcej siana, więcej paszy — i coraz większy strach, czy damy radę. A gdzieś w tle tego wszystkiego rozgrywały się ciche dramaty naszych podopiecznych… dramaty, których nie da się zapomnieć.

Parwowiroza niemal odebrała nam Brukselkę. Walczyła z całych sił, a my razem z nią — ale mimo zbiórki wciąż brakuje środków, by pokryć koszty tej walki.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Kromeczka przeszła operację starego, bolesnego złamania łapy — urazu, który nosiła jeszcze z czasów, zanim ktoś w ogóle się nią przejął.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Żaneczka… jej historia łamie serce. To miała być rutynowa kastracja, a zamieniła się w dramatyczną walkę o życie. Jej maleństwa już nie żyły, a jej organizm wyniszczała sepsa. Uratowaliśmy ją dosłownie na granicy…

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Zeus — niewidomy, skatowany przez ludzi — nie miałby żadnej szansy bez natychmiastowej operacji. Trafił do kliniki w Gęsicach pod Wrocławiem, bo tylko tam mogliśmy zawalczyć o jego życie.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Razem z nim pojechała Bala. Dwadzieścia lat bólu, wykorzystywania i milczącego cierpienia. Całe życie rodziła źrebaki, choć jej ciało od początku było chore i słabe. Nikt nigdy jej nie pomógł… aż do teraz. Po operacji dostała coś, czego nigdy wcześniej nie zaznała — choćby krótką chwilę życia bez bólu.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

A to nie koniec.
Pod naszą opiekę trafiły też ofiary kolejnego koszmaru — dwa byki, trzy jałówki i cielę. Zagłodzone, upodlone, chore. Ich ciała pokrywała grzybica, ich oczy były pełne strachu. Dziś walczymy o każdy ich dzień — leczymy, karmimy, przywracamy im godność.

To wszystko dzieje się naraz. Każde życie to osobna historia cierpienia… i nadziei.
Bez Was nie damy rady. Bez pomocy te historie mogą zakończyć się inaczej, niż byśmy chcieli…

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Było jeszcze tak wiele przystanków u weterynarzy… tyle cichych dramatów rozgrywających się za zamkniętymi drzwiami gabinetów. Walczyliśmy o nich do końca, dzień po dniu, ponad siły, ponad możliwości. Zaciskaliśmy zęby i wierzyliśmy, że jeszcze damy radę…

Ale dziś stajemy przed Wami bezsilni.
Musimy to powiedzieć wprost — przegraliśmy tę walkę z kosztami.

Nie jesteśmy już w stanie udźwignąć ciężaru opieki weterynaryjnej nad naszymi prawie 200 podopiecznymi. Każdy kolejny rachunek to strach. Każda kolejna diagnoza to pytanie, na które nie chcemy znać odpowiedzi: czy tym razem zabraknie środków, by uratować życie?

Dlatego dziś błagamy Was o pomoc.
Nie odwracajcie wzroku. Nie przechodźcie obojętnie.

Koszty weterynaryjne nas przygniotły - pomóż wygrać w tej walce o ich życie!

Bo dla nich brak pomocy to nie jest tylko brak leczenia.
To wyrok.

Ich życie naprawdę zależy od tego, czy dostaną pomoc weterynaryjną. Od tego, czy ktoś jeszcze wyciągnie do nich rękę.

Błagamy — pomóżcie nam dalej walczyć o ich oddech, o ich jutro, o każdy kolejny dzień bez bólu.

Z całego serca dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą pomoc.
To dzięki Wam ta walka wciąż może trwać…

Zespół Fundacji Zwierzęca Polana

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
143 zakończone zbiórki