Trudno jest przyznać się do porażki, ale nie mamy innego wyjścia. Nasz okręt tonie...

PILNE!
4 dni do końca
Wsparło 896 osób
41 453,78 zł (51,81%)
Brakuje jeszcze 38 546,22 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 9 Czerwca 2021

Zakończenie: 31 Lipca 2021

Trudno jest przyznać się do porażki, ale nie mamy innego wyjścia. Nasz okręt tonie, a jeśli poddamy się i nie będziemy próbowali go ratować, to oznacza zamknięcie Fundacji. Tylko co stanie się z uratowanymi końmi? Dotkliwie przekonały się już jak okrutny potrafi być świat i jak potworne rzeczy potrafi robić człowiek.

Zaznały głodu, bólu i poniżenia. Zaznały chorób oraz samotności. W końcu KTOŚ powiedział dość!

Trafiały do nas zamknięte w sobie, jakby pogodzone z marnym losem. Poddały się i straciły chęć do życia. Ich stan był dramatyczny, czasem na granicy życia i śmierci, chore, kalekie, skrajnie zaniedbane, a nawet maltretowane przez człowieka.

Fot. Maleńki Jaśminek w drodze do kliniki. 

Fot. Karusek ciężko mu było wyjść o własnych siłach gdy dotarł do nas na miejsce. 

Mimo to walczyliśmy zawzięcie. Wkładaliśmy pracę rąk i całe swe serce, by na nowo mogły poczuć bezpieczeństwo. Mimo paskudnych rzeczy, których dopuścił się wobec nich człowiek one potrafiły zaufać i odwzajemnić otrzymaną miłość. 

Fot. Wojtuś skrajnie zaniedbany przez człowieka, cierpiał latami! Wymagał pomocy podczas chodzenia. 

Film - Wojtuś ledwo chodził, wyniszczenie ogranizmu było ogromne ... Ta sprawa również do prokuratury o ustalenie i ukaranie sprawcy. 

Fot. Gaja podczas pobytu w klinice, nieufna klacz unikająca kontaktu z człowiekiem. 

Fot. Ferdek również cierpiał latami, przeszedł długą drogę i cieszy się życiem u nas bez bólu. 

Fot Anja i Rambo uratowani z fermy lisów. 

Fot. Nogi Anji, czekamy na decyzję prokuratury o zaniedbanie i ukaranie sprawcy. 

 Film - Anja i Rambo w trakcie leczenia, najważniejsze było to aby Anja wychowała źrebaka bez bólu. Jest kaleką - zobaczcie sami jak chodzi. 

Fot. Migotka podczas rehabilitacji. 

Film - Migotka po operacji i leczeniu - warto było - to dzięki Wam się udało! 

Fot. Wojtuś - skrajne zaniedbanie. 

Fot. Kasia - ogromna klacz po skompilkowany porodzie rozchorowała się i dostała bilet do rzeźni, jej źrebak nie przeżył porodu. 

Fot. Kasia w klinice podczas leczenia, już bezpieczna. 

Dziś również musimy o ten dom zawalczyć. Niestety nie udało nam się rozwinąć adopcji wirtualnych, a tylko to jest w stanie nas uratować.

Fundacja Ktoś to ponad 50 końskich istot. Część z nich znalazło swoje domy adopcyjne, lecz większość wciąż znajduje się pod naszą bezpośrednią opieką, a ich stan fizyczny uniemożliwia wyjazd z azylu. Ponadto tylko w tym roku na przełomie zaledwie 3 miesięcy powróciły do nas 4 konie z adopcji. Bez wsparcia nie jesteśmy w stanie przetrwać…

Fot. Klapek na targu koni w Skaryszewie, wyrok rzeźnia ze względu na to, że ogierek ma poważną wadę nóg - nie do wyleczenia. 

Masz siłę, żeby nam pomóc. Zostań rodzicem adopcyjnym, wybierz konia, którego historia najbardziej trafia do Twojego serca i po prostu mu pomóż. To takie proste. Jako rodzic adopcyjny jesteś w stanie co miesiąc wspierać nas stałą kwotą. A jeśli nie możesz, to nawet jednorazowa wpłata będzie wspaniałym gestem. Możesz URATOWAĆ DOM KONI. 

Fot. Klapek ze swoją ukochaną Klarą żyja u nas i niczego od niego nie wymagamy, jego kalectwo akceptujemy i nie mamy od niego oczekiwań. 

Ten dom po prostu musi przetrwać… Fundacja nie otrzymuje żadnych środków wsparcia i utrzymuje się jedynie z waszych darowizn. Istnienie tego domu zależy od tego, czy dalej będziecie w nas wierzyć i okazywać wsparcie. Jesteśmy przyparci do muru ze wstydem znowu uciekając się do proszenia, lub wręcz żebrania o to, aby zwierzęta miały co jeść. 

Fot. Nina i Bueno w naszym Azylu. Widać zaufanie i delikatność. Konie uwielbiają dzieci. 

Fot. Paulinka i Bueno, który uwielbia kontakt z człowiekiem, zabawy i pięknie prosi o smaczki. 

Zgłaszacie do nas kolejne konie w potrzebie, czasem bardzo cierpiące, chore, zaniedbane, a nawet maltretowane. Jeśli mamy reagować musicie nam pomóc. 

Możesz URATOWAĆ DOM KONI. 

Losy naszej Fundacji i naszych podopiecznych mozna sledzić na naszej stronie Fundacja Ktoś - historia ocalonych koni 🐴 WARTO KOCHAĆ WARTO POMAGAĆ ❤️ W razie pytań zapraszam do kontaktu.

Renata Wójcik, tel. 501000774, ktos@fundacjaktos.org

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
38 zakończonych zbiórek
4 dni do końca
Wsparło 896 osób
41 453,78 zł (51,81%)
Brakuje jeszcze 38 546,22 zł
Wesprzyj