Dramatyczna walka o życie Olszynki

Wsparło 51 osób
2 425 zł (26,94%)
Adopcje

Rozpoczęcie: 24 Sierpnia 2026

Zakończenie: 7 Września 2026

Godzina: 23:34

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
07 Września 2026, 23:34
Olszynka odeszła

Z bólem większym, niż są w stanie wyrazić słowa, przychodzimy dziś do Was ze smutną wiadomością o odejściu naszej kochanej Olszynki. Ta młoda, ciekawska, energiczna i urocza koteczka odeszła od nas po krótkiej, ale jakże zaciętej walce z chorobą .

Nie jesteśmy w stanie wyrazić rozpaczy, którą czujemy po tej stracie. Jeszcze kilka tygodni temu Olszynka była w pełni zdrową, radosną koteczką, którą choroba zaatakowała zupełnie znienacka. Podjęliśmy wszystkie możliwe środki, jednak nie udało nam się pomóc naszej dziewczynce.

Problemem była nie tylko sama choroba, ale również fakt, że układ odpornościowy Olszynki, mimo podawanych lekarstw, nie podjął walki. Wyniki badań z dnia na dzień były coraz gorsze, a koteczka powoli stawała się cieniem samej siebie. Wiedzieliśmy, że nie możemy już przedłużać jej cierpienia i musimy pozwolić jej odejść.

Wierzcie nam, gdy mówimy, że zrobiliśmy wszystko, co w ludzkiej mocy, by pomóc Olszynce. Niestety był to przypadek, w którym medycyna, ogrom troski i najlepszej jakości opieka nie wystarczyły, uratować życie.

Odejście Olszynki rozbiło nasze serca na miliony kawałków. Każde pożegnanie jest trudne, jednak gdy odchodzi młody kot – taki, który miał przed sobą całe życie, taki, który miał bardzo duże szanse na adopcję i szczęśliwą przyszłość – ból jest nie do opisania.

Brak Olszynki odczuwamy bardzo intensywnie. Była jednym z kotów, które często towarzyszyły nam w gabinecie weterynaryjnym, nieodłącznie w towarzystwie Cherry, z którą połączyła ją ogromna przyjaźń. I gdy dziś wchodzimy do tych pomieszczeń, instynktownie rozglądamy się wokół w poszukiwaniu jej zaciekawionego wzroku. Niestety nigdy już go nie napotkamy...

Dziękujemy Wam za wsparcie naszej dziewczynki, zarówno w postaci wpłat na jej zbiórkę, jak i dobrych myśli i komentarzy.

To dojmująca strata i nie wiemy, kiedy i czy w ogóle uda nam się z nią pogodzić…

Gdybyście poznali naszą Olszynkę dwa tygodnie temu, przywitałaby Was radosna, energiczna i ciekawska koteczka - uwielbiająca się bawić, chętnie siadająca na kolanach i nieodstępująca na krok swojej przyjaciółki Cherry, z którą łączy ją wyjątkowo bliska kocia relacja.

To jednak obraz z przeszłości, bo w ciągu zaledwie kilkunastu dni Olszynka zmieniła się nie do poznania za sprawą choroby.

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Ta młoda, pogodna i do tej pory zupełnie zdrowa kotka była jedną z ostatnich, u których spodziewalibyśmy się tak dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia w tak krótkim czasie. Kilkanaście dni temu nasza pani doktor zwróciła uwagę na zmianę w zachowaniu Olszynki - trudną do uchwycenia i jeszcze trudniejszą do nazwania. Kotka jadła, korzystała z kuwety, spędzała czas z Cherry - niby wszystko było tak jak wcześniej, a jednak nie była sobą w stu procentach.

Wiedziona bardziej przeczuciem niż konkretnymi objawami, pani doktor rozpoczęła diagnostykę, ale pierwsze badania krwi i USG nie przyniosły odpowiedzi. Tymczasem Olszynka z dnia na dzień stawała się coraz bardziej apatyczna, traciła zainteresowanie tym, co jeszcze niedawno sprawiało jej przyjemność, aż wreszcie zniknął też apetyt. Nieco ponad tydzień temu kotka dosłownie zżółkła - żółtaczka pojawiła się na dziąsłach, uszach i w oczach. Choć w jamie brzusznej nadal nie było charakterystycznego płynu, obraz kliniczny zaczął wskazywać na FIP, więc nie czekając na kolejne wyniki, rozpoczęliśmy leczenie.

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Byliśmy załamani. Z FIP-em od dłuższego czasu walczy też nasza Hera, a jej terapia jest trudna i nie przynosi efektów, jakich wszyscy byśmy pragnęli - myśl, że kolejna nasza podopieczna mierzy się z tą okrutną chorobą, zwyczajnie podcięła nam skrzydła. Wiedzieliśmy jednak, że musimy walczyć.

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Niestety Olszynka nie zareagowała na pierwsze dawki leku tak, jak liczyliśmy, a jej stan nadal się pogarszał. Kolejne badania ujawniły poważne nieprawidłowości w obrębie dróg żółciowych i trzustki oraz pokazały, że odporność kotki jest właściwie zerowa. Czy to FIP doprowadził do ostrego stanu zapalnego dróg żółciowych i trzustki, czy może było odwrotnie i to właśnie ten stan stał się zapalnikiem dla FIP-u? Tego dziś nie wiemy. Wiemy natomiast, że organizm Olszynki znajduje się w tragicznym stanie.

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Każdego dnia koteczka otrzymuje wiele leków, a ponieważ należy do tych kotów, które absolutnie nie tolerują żadnych zabiegów, każda tabletka i każdy zastrzyk oznaczają dla niej ogromny stres i walkę - tak rozpaczliwą, jakby naprawdę walczyła o życie. Jeśli uda nam się ustabilizować jej stan i kontynuować terapię FIP-u, będziemy musieli przejść na leczenie doustne, bo nie jesteśmy w stanie przez blisko trzy miesiące codziennie fundować jej takiego stresu związanego z zastrzykami.

Czy jednak dostaniemy szansę, by doprowadzić tę terapię do końca?

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Dziś musimy być z Wami całkowicie szczerzy: nie wiemy, czy uda nam się uratować Olszynkę… Jej stan jest tragiczny i to jeden z najtrudniejszych przypadków, z jakimi mierzyliśmy się w ciągu ostatnich kilku lat. Ale Olszynka jest młoda - jeszcze kilkanaście dni temu jej organizm był silny, a przede wszystkim widzimy, że ona bardzo, bardzo chce żyć. I właśnie tego trzymamy się najmocniej.

Mamy nadzieję, że w którymś momencie leczenie zacznie wreszcie przynosić efekty, że organizm Olszynki zacznie odpowiadać na terapię, a ona sama krok po kroku odzyska siły. Dziś jednak jesteśmy w bardzo trudnym miejscu, w którym każdy kolejny dzień może przynieść zarówno odrobinę nadziei, jak i najgorszą z możliwych wiadomości.

Nie ukrywamy też, że przerażają nas koszty tej walki. Olszynka jest już czwartym kotem w tym roku, który zachorował na FIP, a jeśli jesteście z nami od dłuższego czasu, wiecie, z czym to się wiąże - pełna terapia to każdorazowo koszt sięgający około 10 tysięcy złotych na jednego kota.

Dramatyczna walka o życie Olszynki

Gdyby Olszynka była dziś naszym jedynym ciężko chorym podopiecznym, pewnie nie patrzylibyśmy na te liczby z aż takim strachem. Równocześnie leczymy jednak Herę, a pod opieką Fundacji pozostaje też kilka ciężko i przewlekle chorych kotów, które każdego dnia potrzebują leków, kontroli, badań i specjalistycznej opieki. Finansowo znaleźliśmy się pod ścianą.

Ktoś może zapytać, czy przy tak ciężkim stanie nie byłoby rozsądniej odpuścić. My jednak patrzymy na Olszynkę i wiemy jedno: dopóki istnieje choćby cień realnej szansy, nie przestaniemy walczyć. Ta młoda kotka zasługuje na długie, bezpieczne i pełne miłości życie, na zdrowie i na własny dom, na który czeka u nas już od ponad pół roku. Jesteśmy jej winni tę próbę.

Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc - o wpłaty na zbiórkę na leczenie Olszynki, nawet te najdrobniejsze, oraz o udostępnienia, komentarze i reakcje, bo każda z nich zwiększa szansę, że jej historia dotrze do kolejnych osób. Już nieraz udowodniliście nam, że kiedy chodzi o ratowanie kociego życia, potraficie wspólnie dokonywać rzeczy, które początkowo wydają się niemożliwe.

Dziś prosimy Was o to po raz kolejny. Dla Olszynki.

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
82 zakończone zbiórki

Ta zbiórka jest już zakończona, ale zwierzaki nadal potrzebują Twojej pomocy. Zobacz inne możliwości wsparcia dla Organizacji.

Wesprzyj