Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Równocześnie żywy i martwy - Kot Schrödingera eksperyment myślowy, nazwany również paradoksem, ilustruje problem mechaniki kwantowej. My nie jesteśmy znawcami mechaniki kwantowej, ale wielokrotnie pod naszą opiekę trafia kot „martwy”, aby stać się „żywym”.
Jesteśmy małą Fundacją z Poznania o wielkim zaangażowaniu i dużych sercach kompletnie oddanych naszym podopiecznym. Kocia Służba Zdrowia działa od 2017 roku, początkowo jako grupa prywatnych osób zaangażowanych w pomoc zwierzętom. Od marca 2025 oficjalnie rozpoczęliśmy działalność jako Fundacja.
Działamy na rzecz zwierząt niechcianych i niewiedzianych, o których często słyszymy - „KOT jest szczęśliwy na dworze, KOT sobie poradzi zimą, bo ma grube futro, KOT sobie coś upoluje”. Powiedzmy to raz, a dobrze - KOT nie ma szans przetrwać, zwłaszcza w mieście bez pomocy człowieka. Dlatego od samego początku robimy wszystko, czego potrzebuje ten wyjątkowy gatunek: ratujemy z bezdomności, leczymy, oswajamy - jednym słowem dajemy kotu szansę na godne życie u boku człowieka!
Nasza działalność to wolontariat dwadzieścia cztery godziny na dobę, bo koty nie znają godzin pracy. Każdy z naszych podopiecznych to osobna historia: czasem zabawna, czasem trudna a zdarza się też, że dramatyczna … ale z perspektywy każdego zwierzaka który otrzymał pomoc - szalenie istotna! Jesteśmy garstką ludzi, którzy w pomaganie wkładają swoje erce, czas i własne życie prywatne. To nie pasja - to MISJA! Efekty naszej pracy mówią same za siebie: od stycznia 2025 roku udało nam się wyadoptować ponad 70% naszych podopiecznych. To dla nas ogromny sukces i dowód na to, że nasza praca ma sens. Aktualnie pod opieką mamy 8 kotów w kociarni oraz 1 w domu tymczasowym, choć bywały momenty, kiedy liczba ta sięgała 20. Każdy z nich to osobna historia. I każda historia jest ważna.
Jedna z historii, która przypomina nam, po co istniejemy:
Dama
Około 15-letnia, krucha koteczka znaleziona na stacji benzynowej, pogryziona, z ranami na szyi. Dałyśmy jej opiekę, spokój i miłość – a ona oddała nam to z nawiązką. Dama znalazła wspaniały dom, gdzie spędza swoje drugie, wymarzone życie.

Jako mała organizacja, każdego dnia borykamy się z problemami finansowymi. Twoje wsparcie daje nam możliwości i motywację do dalszych działań: pozwala opłacić leczenie, karmę, hospitalizacje, operacje i wszystko to, co sprawia, że kolejne kocie istnienie dostaje szansę na normalne, bezpieczne życie.
Jeśli lubisz koty, szanujesz życie i wspierasz tych, którzy nie mogą sami poprosić o pomoc, to jesteś we właściwym miejscu.