Jego ostatnią nadzieją jest operacja. Czy dane mu będzie jeszcze cieszyć się życiem?

Zbiórka zakończona
Wsparły 73 osoby
2 229 zł (27,86%)

Rozpoczęcie: 24 Lipca 2020

Zakończenie: 1 Listopada 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

2020 rok pozostanie w kalendarzu ludzkości zapisany jako ten trudny. Jednak dla osiołka Franusia jest on nie tylko trudny, lecz także tragiczny. Stracił dotychczasowy dom i zdrowie. Walczymy, aby 2020 rok nie był ostatnim w jego życiu. Walczymy o zdrowie zaniedbanego Franusia i prosimy o pomoc.

Osiołki mają w sobie ogromny urok. Potrafią zaczarować swoją urodą większość ludzi. W naszym przystaniowym sercu też zajmują szczególne miejsce. To bystre, sprytne i sympatyczne istoty. Na wybiegu naszych osiołków, zawsze jest wesoło, zawsze coś psocą. Osiołki są kochane przez dzieci i dorosłych. Dlatego też tak ich dużo w parkach rozrywki, cyrkach i różnego rodzaju agroturystykach. Poprzez uczucia, jakie wywołuje w ludziach kontakt z osiołkami, często te urocze zwierzęta trafiają pod opiekę nieodpowiedzialnych, nieposiadających podstawowej wiedzy osób. Franuś to dzielny i bardzo uroczy osiołek. Ma piękne oczy i sympatyczny wyraz pyszczka. Przez kilka lat swojego życia mieszkał w mini zoo, które zostało stworzone przy restauracji. Tam swoją urodą zachwycał gości przyjeżdżających na posiłek. Wydawało się, że tak już będzie wyglądać jego życie. Niestety niczego nie można być pewnym… Los bywa okrutny. Na początku tego roku, restauracja została zamknięta. Zwierzęta, które mieszkały w Mini Zoo, straciły dach nad głową, nie miały gdzie się podziać. I tak rozpoczęła się tragedia miłego osiołka Franusia.

Znalazł tymczasowego opiekuna. Jednak ten nie potrafił zapewnić osiołkowi właściwych warunków i w wyniku złej opieki doszło do poważnej infekcji prącia.

Osiołek cierpiał. Urząd Gminy przeprowadził interwencję, w wyniku której Franuś został natychmiast odebrany. Potrzebował klinicznego leczenia i dlatego zdecydowaliśmy się przejąć nad nim opiekę. Nie przyjechał on jednak do Przystani, nie poznał naszych osiołków. Jego stan zdrowia na to nie pozwalał. Zorganizowaliśmy transport i odwieźliśmy Franusia do kliniki, już jest pod opieką lekarzy. Niestety będzie musiał przejść operację ratującą życie. Operacja jest bardzo kosztowna, wyniesie kilka tysięcy złotych. Nie mamy takich pieniędzy… Nasza sytuacja jest bardzo trudna od jakiegoś czasu, jednak są takie chwile, kiedy nie umiemy zamknąć oczu i powiedzieć, że nie pomożemy. Obawialiśmy się o jego los, o to czy jego uroda po raz kolejny nie stanie się powodem, dla którego trafi w nieodpowiednie miejsce. Wiemy, że jeśli zostanie wyleczony, u nas będzie mieć szansę na spokojne, radosne życie wypełnione chrupaniem marchewek, zabawami z Kasią, Alusiem, Zuzią, Uszatką i Alien. I chcemy spróbować zawalczyć o takie życie dla Franusia. Ta operacja to jego jedyna szansa na przeżycie. 

Bez operacji osiołek umrze. Mimo trudnej sytuacji finansowej będziemy walczyć o życie i szczęśliwe zakończenie tej historii. Bardzo w tej walce potrzebujemy sojuszników - Was, Kochani Przyjaciele. Prosimy o pomoc finansową dla Franusia. Pomóżcie nam go wyleczyć i sprawić, aby 2020 rok nie był dla Franusia ostatnim, aby jeszcze w tym roku mógł zaznać życia bez bólu, życia pełnego radości, beztroski, marchewek i wygłupów.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
53 zakończone zbiórki
Wsparły 73 osoby
2 229 zł (27,86%)