3-miesięczny kociak wypadł z 3 piętra! Właściciel nie udzielił mu pomocy!

Zbiórka zakończona
Wsparło 86 osób
3 735 zł (41,5%)
Adopcje

Rozpoczęcie: 9 Sierpnia 2024

Zakończenie: 30 Września 2025

Godzina: 20:20

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
19 Maja 2025, 17:21
LILKA WCIĄŻ CZEKA… A MY JUŻ NIE WIEMY, JAK PROSIĆ O POMOC I O DOM DLA TEJ ZALEDWIE ROCZNEJ KOTKI

Kotka, która przeszła piekło, nadal walczy — a my razem z nią. 

Walczy o dom, a my o pokrycie rachunków.

Zbiórka stoi. A my… zaczynamy się martwić. 

___________

KIM JEST LILKA? 

Lilka to nasza podopieczna, która trafiła do nas po dramatycznym upadku z trzeciego piętra. Była malutka, krucha, bezbronna – a mimo to jej właściciel nie pomógł jej.

Gdy do nas trafiła: 

- przeszła ciężką operację.,

- długą rehabilitację (która trwa do dziś!),

- bardzo długie leczenie.

Dziś chodzi. Bawi się. A przede wszystkim żyje bez bólu. Po wypadku nie ma śladu. Jest zdrowa, zaszczepiona i wykastrowana. Świetnie dogaduje się z psami i innymi kotami. Jest pod opieką doświadczonego Domu Tymczasowego u Anitki i Bartka, za co niezmiennie im dziękujemy.

W sprawie adopcji - zadzwoń 515-772-662

__________

Leczenie Lilki kosztowało nas ok 12000 zł...

Już nie prosimy o cuda. 

Prosimy chociaż o kawałek serca.

5, 10, 20 zł - dla Ciebie to niewiele, dla nas liczy się każda złotówka! Leczenie Lilki pochłonęło ogromną sumę pieniędzy, aby ratować kolejne skrzywdzone zwierzaki, musimy podreperować nasz budżet.

Nie mamy wsparcia z zewnątrz. Mamy tylko Was.

Jeśli nie możesz pomóc finansowo… Udostępnij. To nic nie kosztuje!

Nie zostawiaj nas z tym ciężarem. Nie zostawiaj Lilki. 

Pokaż wszystkie aktualizacje

13 Lutego 2025, 08:43
Lilka po sterylizacji i rezonansie

Bardzo prosimy o pomoc w leczeniu i utrzymaniu kotki, koszty przekraczają nasze możliwości i wynoszą już ok 10 tysięcy! (faktury w galerii). Czekamy na fakturę za rezonans.... Suma uzbierana na zbiórce nie przekroczyła nawet 3500 zł... :(

Nasza kochana Lilka niedawno przeszła ważny dzień w swoim kocim życiu. Aby oszczędzić jej stresu, podczas jednej wizyty w klinice poddano ją zarówno sterylizacji, jak i rezonansowi magnetycznemu. Jakiś czas temu odwiedziła kardiologa, by upewnić się, że jej serduszko dobrze pracuje. Przed wykonaniem rezonansu, kolejnym krokiem była wizyta u neurologa i wykonanie zdjęć rentgenowskich, z których niestety nic nie wyniknęło... Przyszedł więc czas na rezonans.

O 10:00 trafiła do kliniki, a już po kilku godzinach dostaliśmy dobrą wiadomość – wszystko poszło pomyślnie! Wieczorem mogła już wrócić do domu, gdzie szybko doszła do siebie. Następnego dnia miała apetyt jak za dwóch i rozrabiała tak, jakby nic się nie stało.

Rezonans był konieczny, ponieważ Lilka odczuwa ból przy dotyku okolic kręgosłupa w środkowym odcinku jej grzbietu. Upadek z trzeciego piętra zostawił ślad w jej historii, dlatego chcieliśmy mieć pewność, że nie doszło do żadnego poważnego urazu. Choć z zewnątrz wygląda na zdrową kicię, musimy to potwierdzić w 100%, aby z czystym sumieniem szukać jej kochającego domu na zawsze.

Obecnie czekamy na ocenę wyniku badania przez radiologa i mamy nadzieję, że nie będzie powodów do zmartwień. Trzymajcie za nią mocno kciuki!

Przy okazji chcielibyśmy złożyć wielkie podziękowania dla Domu Tymczasowego, wspaniałych, empatycznych ludzi - Anity i Bartka, za bezcenną pomoc i troskliwą opiekę jaką otoczyli Lilkę. Razem możemy więcej.

Chcesz wspomóc nas w leczeniu Lilki? Możesz wpłacić dowolną kwotę na pokrycie kosztów wizyt u weterynarza czy też karmy. Każda złotówka ma znaczenie! 

Historia Lilki, kociego, 3-miesięcznego dziecka, które przeżyło upadek z 3 piętra:

https://www.facebook.com/share/p/1HeEn8x831/

02 Stycznia 2025, 15:53
LILKA ZBIERA NA TOMOGRAFIĘ KOMPUTEROWĄ, POMÓŻMY JEJ ŻYĆ BEZ BÓLU

Na pewno pamiętacie Lilkę - młodą kocią wojowniczkę, która przeżyła upadek z trzeciego piętra na beton i trzy dni cierpiała katusze ze złamaną łapką, bo właściciele nie udzielili jej pomocy weterynaryjnej.

Dopiero pod naszymi skrzydłami otrzymała niezbędną pomoc i przy troskliwej opiece Domu Tymczasowego dzielnie wywalczyła swoje życie. Niestety rok 2024 nie kończy się dla kociczki pomyślnie. Lekarze nie mogą znaleźć przyczyny bólu, który odczuwa w okolicach kręgosłupa.

Walka o sprawność i zdrowie Lilki jest długa i wciąż nie widać końca. Jest to bardzo przykre ze względu na to, że cała diagnostyka i wszystkie zabiegi są bardzo drogie. Po wizycie u kardiologa, przyszedł czas na rentgen. Lilka odczuwa ból w okolicach lędźwi, RTG nie pokazało nic niepokojącego. Kicia powinna mieć jak najszybciej wykonaną tomografię komputerową. Koszt to aż 1500 zł... 

Nie udało nam się nawet uzbierać funduszy na pokrycie całych kosztów operacji - ponad 6000 zł... a mnożą się kolejne weterynaryjne potrzeby do zaspokojenia kosztujące przecież majątek... Na zbiórce zaledwie 2600 zł.

Dlatego przychodząc dziś do Was już nie prosimy, a wręcz błagamy o Waszą pomoc i wsparcie finansowe dla tego kociego dzieciaka. My ze swojej strony, wraz z Anitką i Bartkiem, robimy wszystko, co tylko możemy, by pomóc Lilce, ale mamy świadomość, że bez Was to jest walka nie do wygrania. Jesteśmy drużyną.

Jeśli możesz, przekaż chociaż złotówkę dla Lilki. Za każdą pomoc jesteśmy niesamowicie wdzięczni i każdą pomoc przybliża Lilkę do odzyskania zdrowia, które straciła przez nieodpowiedzialność swoich byłych właścicieli.

29 Grudnia 2024, 22:09
Wieści o Lilce – naszej dzielnej, kociej dziewczynie!

Lilka, która jest pod opieką tymczasową wspaniałej Anity i Bartka, jest już zaszczepiona i zaczipowana. Korzysta z życia pełnymi łapkami! Dzięki troskliwej opiece, kicia odzyskuje sprawność i zwiedziła już każdy zakątek mieszkania – i to dosłownie każdy, bo ostatnio udało jej się wspiąć nawet na górę drzwi! W cieplejsze dni uwielbia spędzać czas na osiatkowanym balkonie. W domu stała się najlepszą towarzyszką zabaw dla psa, doskonale dogaduje się także z kotką. 

Jednak nie wszystko jest idealnie. Zaniepokoiło nas, że Lilka podczas zabawy bardzo szybko zaczyna ziajać jak pies, a czasem na jej grzbiecie drga skóra. Mogą to być objawy bólu lub problemów z sercem. Ponieważ Lilka już wiele przeszła, postanowiliśmy skonsultować jej stan zdrowia z lekarzem.

Pierwszy krok: wizyta u kardiologa. Dzięki smakołykom Lilka grzecznie pozwoliła na wykonanie echa serca. Na szczęście okazało się, że jej serduszko jest w idealnym stanie! 

Kolejny krok to konsultacja u ortopedy. Być może konieczne będzie wykonanie nowego zdjęcia RTG, aby sprawdzić, jak zrośnięta kość radzi sobie, kiedy Lilka wróciła do aktywniejszego trybu życia. 

Ogromne podziękowania dla Anity i Bartka za ich miłość i troskę o Lilkę. 

Trzymajcie kciuki za naszą kotkę – każda diagnoza i każda konsultacja przybliża nas do zapewnienia jej pełni zdrowia i szczęścia. Niestety kolejne wizyty u specjalistów wiążą się również z kolejnymi kosztami, a póki co nasza zbiórka zatrzymała się i nie uzbieraliśmy nawet połowy potrzebnej kwoty! Bardzo prosimy Was o wsparcie, nawet najmniejsza pomoc przybliża nas do celu i daje możliwość niesienia pomocy kolejnym zwierzakom w potrzebie. 

20 Października 2024, 19:33
WIEŚCI O KOTCE LILCE

Lilka, połamana kotka, która przeżyła upadek z 3-go piętra wprost na beton, już po kolejnym zabiegu.

To kocie dziecko, przez 3 dni cierpiało niewyobrażalnie, ponieważ wlaściel nie podjął żadnych kroków, aby udzielić jej pomocy.

Dom tymczasowy u Anity i Bartka, w którym Lilka przebywa, wziął na siebie trudny obowiązek związany z opieką nad połamaną kotką - za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Początkowo walka o życie, a następnie o sprawność kociaka wymagała poddania jej zabiegom operacyjnym oraz wielu wizyt w lecznicy. Infekcja wynikajaca z kociego kataru dodatkowo komplikowała sprawę i opóźniała proces zdrowienia.

Ostatnio po około 5 tygodniach kotka miała usuwane usztywnienie składające się drutu, blaszki i gwoździ, które miało na celu ustabilizowanie przynasadowego złamania kości. Już widzimy, że jej młody organizm bardzo dobrze reaguje na leczenie i że nasze działania mają sens, ale sam koszt ostatniego zabiegu to 1 200 zł‼️ 

Aby odwrócić skutki nieodpowiedzialnego zachowania właściciela, który doprowadził ją do takiego stanu, potrzeba dużo czasu, zaangażowania wielu osób, ale przede wszystkim ogromnych nakładów finansowych, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć bez Waszej pomocy. 

Nikt nie jest w stanie zrekompensować kotce całego bólu i cierpienia, którego doświadczyła wskutek bezmyślności nieodpowiedzialnych ludzi, ale my robimy wszystko, co w naszej mocy, aby przywrócić jej utraconą sprawność. 

Niestety diagnostyka, leczenie, zabiegi operacyjne i rehabilitacja - to wszystko kosztuje i to niemało. Do tej pory całkowity koszt leczenia osiągnął zawrotną dla nas kwotę 6000 zł‼️Zbiórka stanęła na kwocie 2600, co nie pokryje nawet połowy tej kwoty :( dlatego prosimy wesprzyj nas finansowo w opłaceniu faktur za leczenie malutkiej. Przed kotką jeszcze całe życie - przywróćmy jej komfort funkcjonowania oraz sprawność, która z dnia na dzień została jej odebrana.

03 Września 2024, 15:59
LILKA JUŻ PO OPERACJI

Nasza malutka kotka, Lilka, którą niedawno odebraliśmy po tym, gdy po wypadnięciu z okna nie udzielono jej pomocy, przeszła właśnie skomplikowaną operację złamanej łapki

Operacja się udała i trzymamy kciuki, żeby łapka Lilki zrosła się ładnie i bez żadnych komplikacji. Wierzymy, że tak będzie, a kotka będzie śmigać, nie pamiętając o swojej krzywdzie

Teraz Lilka dochodzi do siebie w Domu Tymczasowym u Anity i Bartka, którzy już tymczasowali naszych podopiecznych. Oprócz rekonwalescencji po operacji kotka walczy jeszcze z kocim katarem. Przyjmuje leki i dużo odpoczywa, ponieważ przez najbliższy czas musi mieć znacznie ograniczony ruch‍♂️

Jak wytłumaczyć kociakowi, ze nie może bawić się i skakać? Lilka musi brać środki na wyciszenie i przebywać w klatce co najmniej 5 tygodni

Na szczęście jest pod doskonałą opieką, za co bardzo dziękujemy Anicie i Bartkowi

W najbliższych tygodniach czekają Lilkę dwie wizyty pozabiegowe oraz, za miesiąc, wizyta kontrolna na RTG łapki pod kątem oceny prawidłowego zrostu kości

Nas czeka opłacenie faktury za operację, którą niebawem otrzymamy

Do tego koszty wizyt i leczenia, co razem może wynieść ponad 5000 PLN. Dziękujemy wszystkim za wsparcie naszej zbiórki na ratowanie Lilki Jednak udało uzbierać się niewiele ponad połowę kwoty, którą będziemy musieli zapłacić, dlatego prosimy Was o dalsze wsparcie dla naszej malutkiej podopiecznej

Kolejny dzień i kolejne dramatyczne zgłoszenie - młodziutka kotka wypadła z 3. piętra z niezabezpieczonego balkonu, wprost na beton. Zakrwawiona, kaszląca, niemogąca ustać na łapkach, została po prostu zabrana przez właściciela do domu 😡

❗️Ten koszmar trwał 3 DNI❗️Nasi inspektorzy na cito podjechali pod wskazany adres - zastali tam Lilkę, młodziutką, ważącą 1,5 kg kotkę w FATALNYM STANIE, z bezwładnie zwisającą, spuchniętą łapką i problemami z oddychaniem. Jak okrutnym trzeba być, żeby patrzeć na cierpienie miauczącego z bólu kociego dziecka...?

Właściciele uznali, że nie było ich stać na leczenie, nie zrobili absolutnie nic, aby kotu pomóc... Liczyli chyba na to, że sam z bólu odejdzie 🤬 Ten kociak musiał tak dużo wycierpieć chodząc ze złamaną łapką i nie rozumiejąc ogromnego bólu, który czuł przy każdym dotyku 💔 Dodatkowo, nawet przy inspektorach, chorego, obolałego i popiskującego kotka na ręce w kółko brało dziecko właściciela.

‼️ Inspektorzy natychmiast zabrali Lilkę do kliniki - okazało się, że ma przynasadowe złamanie kości ramiennej i czeka ją niezwykle skomplikowana i poważna operacja, która musi zostać przeprowadzona przez doświadczonego chirurga-ortopedę. Jeżeli nie zostanie podjęta próba ratowania łapki, kicia do końca życia pozostanie niesprawna.

Kaszel i ziajanie Lili było spowodowane kocim katarem, na szczęście przepona nie ucierpiała podczas upadku. Infekcja niestety nie ułatwia sprawy i ryzyko przeprowadzenia operacji jest większe, ale lekarze są zgodni - na już trzeba zająć się łapką 💔

👉 Lilka dzisiaj zostanie w klinice, ale niestety tamtejsi lekarze nie są w stanie jej pomóc. Do tak skomplikowanej operacji potrzeba świetnego specjalisty, którego udało nam się znaleźć, ale... koszty są ogromne.

Jej życie i zdrowie zostało wycenione na 5️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ PLN - jest to cena jedynie zabiegu, nie wliczając w to kosztów diagnostyki, już podjętego leczenia czy rehabilitacji... Najbliższe dni to być albo nie być dla sprawności Lilki. Prosimy Was bardzo o pomoc w sfinansowaniu operacji i leczenia maluszka 🙏

___________________________________
Bez Was nie damy rady, jeśli obserwujecie nasz profil, doskonale wiecie, że mamy na pokładzie Rambo po ciężkiej operacji ratującej życie, za które musimy zapłacić w sumie ok 6 tysięcy. Kolejny uratowany niedawno Łapciu, odebrany niemalże w agonalnym stanie, ciągle wymaga sporych nakładów finansowych, musimy również zapłacić kilka tysięcy za operację Sisi, o czym poinformujemy Was niebawem. Są również inni podopieczni, którym musimy zapewnić byt... Dlatego bardzo Was prosimy, nie zostawiajcie naszych podopiecznych bez pomocy 🙏

Ładuję...

100 zł

NodeIT

Organizator
13 aktualnych zbiórek
110 zakończonych zbiórek

Ta zbiórka jest już zakończona, ale zwierzaki nadal potrzebują Twojej pomocy. Zobacz inne możliwości wsparcia dla Organizacji.

Wesprzyj