❗PILNE❗ Zbiórka na używany samochód interwencyjny OTOZ Animals

Wsparło 1 049 osób
37 110 zł (77,31%)
Brakuje jeszcze 10 890 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Listopada 2019

Zakończenie: 3 Maja 2024

Nadszedł ten dzień, kiedy postanawiamy prosić Was, ludzi, którzy od dłuższego czasu są z nami, wspierają nasze działania na rzecz braci mniejszych i po prostu kochają zwierzęta, o pomoc w zebraniu środków na zakup samochodu interwencyjnego. Dzięki niemu będziemy mogli pomagać jeszcze skuteczniej niż do tej pory, przy okazji zachowując wszelkie standardy bezpieczeństwa.


Foto: Koks, owczarek kaukaski przewożony w bagażniku


Jak wiecie, utrzymujemy się jedynie z darowizn, nie dotują nas żadne instytucje państwowe. Istniejemy tylko dla Was i dzięki Wam. Przez te wszystkie lata przewoziliśmy wszystkie odebrane w tragicznym stanie zwierzęta swoimi prywatnymi samochodami.

Niejednokrotnie kał, krew, zarazki i pasożyty były wszędzie- od inspektorów po kierownicę... 

Nasze samochody są głównie standardowymi miejskimi autami, niedostosowanymi do tak ekstremalnych pasażerów. Co prawda, staramy się zabezpieczyć w różnego rodzaju maty i transportery, ale jak zobaczycie na zdjęciach poniżej, to nie wystarczy...

Foto: Axel, odpięty z łańcucha po 5 miesiącach, nie miał żadnego schronienia, stąd brud i pasożyty.


Jako jedyna z nielicznych organizacji w naszym regionie, działamy w CAŁYM WOJEWÓDZTWIE ŁÓDZKIM.

Czasami, kiedy proszą nas o pomoc ościenne województwa, również nie zostajemy obojętni. Przemierzamy tysiące kilometrów miesięcznie, aby dotrzeć wszędzie tam, gdzie potrzebna jest pomoc.  Jeździmy wiejskimi uliczkami, polnymi dróżkami i kompletnie dziurawymi zapomnianymi przez Boga ulicami. Nie zawracamy widząc rowy i błotniste klepiska. Nigdy się nie cofamy, chociaż podczas prywatnych kursów omijamy wszystkie wysokie krawężniki i zwalniamy przy każdej dziurze ;)

Foto: Omen


Większość interwencji to wsie, gdzieś daleko pośrodku niczego. Co mamy zrobić? Poddać się, pomimo wiedzy, że w którejś z komórek na drewno jest zamknięty pies?

Tym samym doprowadzamy nasze samochody do ruiny- wieczne naprawy, wieczne prane tapicerki. Co więcej, w naszych rozliczeniach nie znajdziecie faktur za eksploatację aut- mechanika opłacamy z prywatnych pieniędzy, bo każdy inspektor wstydziłby się wziąć rachunek wiedząc, jak słabo stoimy finansowo i ile potrzebujących zwierząt mamy na pokładzie...

Najgorsze jest jednak to, że przecież prywatnymi samochodami przewozimy również nasze zwierzęta. Zdarzało się, że zlewał nas zimny pot, gdy kilka dni po przewiezieniu odebranego psa przychodziła informacja, że był on chory na parwowirozę. A my już zdążyliśmy kilkukrotnie zapakować naszego Fafika do auta i zabrać go na leśną wycieczkę. Nie mówiąc o tym, że w samochodach z nami podróżuje nasza rodzina, w tym dzieci :(


film: Megi, sunia z macicą pełną larw. W samochodzie latały muchy, a larwy wysypywały się z macicy, uszu i odbytu...


Zapachu się nie boimy - w naszych pojazdach od razu czuć, że ratujemy zwierzaki, do tego się przyzwyczailiśmy. Natomiast boimy się, że pomagając obcym zwierzętom, tak bardzo bezrefleksyjnie narażamy naszych domowników. Inspektorzy coraz częściej nie chcą wyjeżdżać na trudniejsze interwencje, ponieważ nie są pewni, czy gdzieś po drodze nie skończy się na holowaniu lub kolejnej pękniętej oponie... Wcale im się nie dziwimy! Codziennie poświęcamy swój czas i zdrowie oraz kupę pieniędzy. Nie chcemy dłużej robić dobrej miny do złej gry i wymagać od wolontariuszy zgody na niszczenie ich pojazdów... To są po prostu ludzie, którzy chcą ratować zwierzęta w potrzebie, a coś takiego bardzo zniechęca. A bez rąk gotowych do pomocy, nasz inspektorat przestanie istnieć.

Nie szukamy nowego salonowego auta bez żadnej rysy, ale pojazdu, który posłuży nam parę dobrych lat i nie będzie bardzo drogi w eksploatacji. Założyliśmy, że jeżeli uda nam się uzbierać potrzebą kwotę, kupimy samochód, niezbędne wyposażenie, zrobimy wszelkie opłaty i będziemy mieli jeszcze jakąś niewielką rezerwę na mechanika w razie potrzeby. Mission impossible? Zobaczymy!

Jakich samochodów szukamy? Na tę chwilę pod uwagę bierzemy następujące modele:
Citroen Berlingo 
Peugout Partner 
Renault Kangoo
Dacia Docker
Dacia Lodgy
Fiat Doblo
Renault Traffic

Nie są to wielkie samochody, nie wykończą nas olbrzymimi pojemnościami silnika, a do tego są względnie tanie w utrzymaniu, a to dla nas bardzo ważne.

PROSIMY, nie przechodźcie obojętnie obok naszego apelu. Tylko wspólnie możemy zmieniać los zwierząt w Polsce. Przekaż dalej naszą prośbę. Może znasz prozwierzęcego dziennikarza, który wyniesie zbiórkę dalej? Pomóż nam, abyśmy my mogli pomagać.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
8 aktualnych zbiórek
23 zakończone zbiórki
Wsparło 1 049 osób
37 110 zł (77,31%)
Brakuje jeszcze 10 890 zł
Wesprzyj