Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Zobaczyliśmy żywy szkielet... Starość nie usprawiedliwia braku leczenia!
Wszystko zaczęło się od jednego spaceru i czujności przypadkowej osoby. To ona zauważyła potwornie wychudzonego psa i zrobiła absolutnie wszystko, aby ustalić, gdzie to zwierzę mieszka. Dzięki jej determinacji trafiliśmy pod wskazany adres.



To, co zastaliśmy na miejscu, odebrało nam mowę.

Zamiast psa zobaczyliśmy żywy szkielet. Kości obciągnięte skórą, ogromne ubytki sierści... Tak, ten pies jest bardzo stary, ma około 17 lat. Ale wiek NIGDY nie jest usprawiedliwieniem dla doprowadzenia zwierzęcia do takiego stanu. Starość nie oznacza, że można postawić na psie krzyżyk. Stary pies cierpi tak samo – a może nawet bardziej.

W tej sytuacji wiek stał się dla niego pułapką. Opiekun tłumaczył, że nie chce poddać psa eutanazji. Z drugiej strony – z powodu braku środków finansowych – nie podjął się żadnego leczenia. W ten sposób starość zamknęła temu psu furtkę do normalnego życia, skazując go na powolne znikanie w ciszy.

Nie mogliśmy go tam zostawić. Podjęliśmy natychmiastową próbę ratunku. Chcemy dać mu szansę, na którą czekał latami. Właśnie w tym momencie jesteśmy w drodze do szpitalika weterynaryjnego. Przed nami pełna diagnostyka. Musimy dowiedzieć się, co dokładnie dzieje się w tym maleńkim, wyniszczonym ciele, co da się jeszcze naprawić i jak skutecznie uśmierzyć jego ból.
Prosimy o Państwa pomoc, przed nami długa droga i duże obciążenie finansowe. Koszty opieki całodobowej to za każdą dobę około 600 zł, oprócz tego trzeba doliczyć koszty badań, krew, USG i wiele innych.
Ładuję...