Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Bardzo dziękujemy za wsparcie na leczenie Buraska. Łapka ma się dobrze, chłopak też i to nie koniec dobrych wiadomości!
Burasek miał długą rehabilitację iii rozkochał w sobie swoją rehabilitantkę Justynę. Niedługiego się do niej przeprowadzi!

Burasek został potrącony przez samochód pod domem pana Waldemara. Tak się składa, że akurat odławiałyśmy tam koty na zabiegi kastracji.
Wijącego się i wyjącego z bólu kota pan Waldemar zaniósł do domu i podjął próbę włożenia go do transportera. Niestety nieudaną, bo kot uciekł i wydostał się z domu.

Dopiero po tygodniu udało się kocura namierzyć i złapać. Widać było, że raczej ma złamaną przednią łapkę, co potwierdziło się u weterynarza oraz okazało się, że złamana jest także miednica.



Buras jest pięknym, zdrowym i wyrośniętym okazem. Zapewne przemierzał teren w poszukiwaniu płodnych kocic. Jak na szczęśliwego kota wychodzącego przystało, zapewne nie posiada się teraz z radości, mając złamaną kość ramienną i miednicę i siedząc w klatce w oczekiwaniu na wtorkową operację.
Kot jest zabezpieczony przeciwbólowo, je i załatwia się do kuwety - to ostatnie jest ważną informacją dla szczęśliwego posiadacza połamanej miednicy. Prosimy o wsparcie na kastrację, diagnostykę (rtg, krew, testy FIV/FeLV) i leczenie złamanej łapki.
Ładuję...