Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Każdego dnia odbieramy wiadomości i telefony z prośbą o pomoc. Kotka z kociętami. Młody kot potrącony przez samochód. Wychudzone, zapchlone maluchy urodzone na gospodarstwie. Chore koty, które bez pomocy nie mają żadnych szans.
Najgorsze jest to, że dziś nie brakuje nam chęci. Brakuje nam pieniędzy.

Pod opieką naszego stowarzyszenia znajduje się obecnie 21 kotów. Każdy z nich je, korzysta ze żwirku, wymaga profilaktyki, odrobaczeń, szczepień, kastracji, badań i opieki weterynaryjnej. Niektóre już niedługo pojadą do swoich nowych domów, ale wiele nadal czeka na swoją szansę.
Każdy uratowany kot to nie tylko miska pełna karmy. To także dziesiątki wizyt u weterynarza, leki, badania i nieprzewidziane wydatki, które pojawiają się praktycznie każdego tygodnia.
A za drzwiami czekają kolejne… Na pomoc czeka już 15 kotów.

Część z nich jest w bardzo złym stanie, wychudzona, zapchlona, zarobaczona, wymagająca pilnych badań i leczenia. Wiemy, że jeśli ich nie przyjmiemy, wiele z nich po prostu nie otrzyma żadnej pomocy.
Dlatego prosimy Was o wsparcie.

Ta zbiórka pozwoli nam kupić karmę i żwirek, opłacić leczenie, badania, szczepienia, kastracje oraz przygotować kolejne koty do adopcji. Pozwoli nam również przyjmować następne potrzebujące zwierzęta, zamiast bezradnie rozkładać ręce.

Nie otrzymujemy żadnego dofinansowania z miasta. Wszystko, co robimy, finansowane jest z darowizn i dzięki ludziom, którzy wierzą, że każde życie ma znaczenie. Poświęcamy nasz prywatny czas. Jeździmy po koty, łapiemy je do kastracji, karmimy, leczymy, sprzątamy, socjalizujemy i szukamy im kochających domów. Robimy to po pracy, wieczorami i w weekendy. Nie liczymy godzin.
Ale serce, choć bardzo chce pomagać, nie opłaci faktur za leczenie.


Dlatego dziś prosimy o pomoc. Każda złotówka przybliża nas do uratowania kolejnego życia. Każde udostępnienie daje szansę, że nasza prośba dotrze do kolejnych osób.
Dzięki Wam możemy powiedzieć: „Tak, pomożemy.” Zamiast: „Przepraszamy, nie mamy już za co…”. Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę i każde udostępnienie. To dzięki Wam możemy nadal zmieniać los bezdomnych kotów.
Ładuję...