Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Zabraliśmy ją ze schroniska w stanie bardzo złym - wychudzoną, zmarnowaną, zmęczoną z chorą wątroba. Nie przypominała rasowego psa, którym kiedyś się urodziła. W schroniskowych warunkach nie miała szansy wyzdrowieć, nie mówiąc już o godnym życiu, czy adopcji. Pepa potrzebowała pilnej pomocy, a my nie mogliśmy jej odmówić...

Urodziła się w zacnej hodowli i została sprzedana jakiemuś miłośnikowi rasy. "Pirenejski pies górski to zwierzak spokojny, zrównoważony, czuły i opiekuńczy wobec członków rodziny, szczególnie słabszych". Ktoś chciał psa, który miał dawać mu czułość, ale nie zamierzał jej odwzajemniać. Tak jak z rzeczami - służą do używania, a nie do opieki nad nimi...


Zaniepokojeni stanem Pepy pracownicy placówki poprosili nas o pomoc, a my widząc zrezygnowanie na jej twarzy i ciele, nie mogliśmy odmówić. Pepa trafiła do nas i rozpoczęła się walka o nią.
Szeroka diagnostyka, leczenie, masa zdrowego jedzenia i suplementów kosztują majątek. Dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie tej zbiórki choćby drobną wpłatą. Dzięki niej Pepa może wracać do zdrowia, a w jej oczach znów pojawia się nadzieja na zdrowie i lepsze życie.
Ładuję...