Pomóżmy Mice przestać się bać

Zbiórka zakończona
Wsparło 28 osób
1 100 zł (88,7%)

Rozpoczęcie: 6 Marca 2019

Zakończenie: 6 Czerwca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Mika została bardzo skrzywdzona. Ma ponad 2 lata i całe swoje życie odseparowana była od człowieka. Żyła z dala od ludzi, nigdy nie poznała, czym jest przyjazny dotyk, głaskanie czy tulenie, nie usłyszała dobrego słowa. Niejednokrotnie przeganiana z wrogością, od samego początku nie miała szansy na normalne życie.

Brak socjalizacji suni tragicznie wpłynął na jej psychikę. Bardzo boi się człowieka, w kontakcie z nim przeżywa niesamowity lęk, wręcz panikę, która zmusza ją do ucieczki. Zdarza się też, że przy bliższym kontakcie, spodziewając się najgorszego i nie mogąc sobie poradzić z własnymi lękami – kąsała załatwiając się pod siebie :(

Gdy dowiedzieliśmy się o suni, mieszkała w starej szopie ze szczeniakami, niestety dwa z nich odeszły na parwowirozę. Postanowiliśmy zawalczyć o nią i ostatniego szczeniaka. Obecnie ośmiomiesięczny szczeniak przebywa u naszej wolontariuszki, natomiast sunia od około dwóch tygodni znajduje się w Hotelu dla psów "Na sześciu łapach" w Bojanie, gdzie jest pod troskliwą opieką i czujnym okiem doświadczonego behawiorysty.

Praca z sunią będzie długa i żmudna. Musi nauczyć się przezwyciężać swoje lęki i ufać człowiekowi. Tylko wówczas będzie miała jakiekolwiek szanse na adopcję. W ciągu prawie dwóch tygodni pobytu Mika zrobiła znaczące postępy, co ogromnie nas cieszy. Jesteśmy pełni nadziei, że zdołamy jej pomóc, aby mogła mieć dom, którego nigdy nie miała.

Niestety, pobyt w hotelu oraz praca z Miką jest bardzo kosztowna, to wydatek 620 zł. miesięcznie. Potrzebujemy Waszego wsparcia, chociaż na pokrycie kosztów jej pobytu za dwa miesiące, bez Was sobie nie poradzimy. Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę. 

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 28 osób
1 100 zł (88,7%)