Rzadko prosimy o pomoc. Dziś naprawdę musimy

Wsparły 1 164 osoby
81 129 zł (27,04%)
Brakuje jeszcze 218 871 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 18 Sierpnia 2026

Zakończenie: 30 Listopada 2026

Godzina: 17:00

Bardzo rzadko prosimy Was o pieniądze. Dziś naprawdę musimy.

Ci, którzy są z nami od dawna, wiedzą, że nie organizujemy zbiórki przy każdym przyjętym zwierzęciu. Nie chcemy prosić Was o pieniądze za każdym razem, gdy pod naszą opiekę trafia kolejny pies, kot, sarna czy ptak. Zbiórki uruchamiamy wtedy, kiedy naprawdę nie mamy już innego wyjścia.

W tym roku zrobiliśmy tylko jedną - wymieniliśmy dzięki Wam dach. Dziś musimy poprosić Was o pomoc po raz kolejny. I nie jest nam łatwo pisać te słowa, ale zaczynamy widzieć dno naszego konta. Z małej fundacji staliśmy się miejscem, do którego zwierzęta trafiają z całej Polski. Przez ostatnie 3,5 roku nasze zasięgi diametralnie wzrosły. To coś cudownego. Każde udostępnienie, komentarz i wiadomość sprawiają, że o Wzajemnie Pomocnych dowiadują się kolejne osoby.

Cieszy nas ogromnie, że doceniacie nasze zaangażowanie i że kiedy gdzieś w Polsce zwierzę potrzebuje pomocy, ktoś myśli właśnie o nas.

Ale ma to też drugą stronę.

Nigdy wcześniej nie przyjmowaliśmy tylu zwierząt, co w tym roku. Trafiają do nas z różnych części Polski, a wraz z każdym kolejnym podopiecznym rosną koszty karmy, leczenia, leków, badań, transportu i codziennej opieki.

Rzadko prosimy o pomoc. Dziś naprawdę musimy

I te koszty rosną z dnia na dzień.

Kiedy pies lub kot opuszcza nas i trafia do kochającego domu, nie oznacza to końca naszej odpowiedzialności. Jeśli zwierzę, które od nas adoptowaliście, nadal wymaga leczenia, nie zostawiamy Was z tym samych. Pomagamy. Finansujemy leczenie, operacje i specjalistyczną pomoc.

Tak było chociażby z Bazylem. Koszt samych jego protez to około 10 000 zł. 

Rzadko prosimy o pomoc. Dziś naprawdę musimy

Wychodzimy z założenia, że zwierzę, które raz stało się „nasze”, nie przestaje nim być w dniu adopcji.

W tym roku wykonaliśmy również masę inwestycji. Powstały woliery oraz wymieniliśmy dach nad stajnią. Dzięki temu możemy nadal przyjmować zwierzęta oraz leczyć w odpowiednich warunkach.

Rzadko prosimy o pomoc. Dziś naprawdę musimy

Patrzymy dziś na kolejne faktury, na liczbę zwierząt pod naszą opieką i na stan konta i po prostu wiemy, że bez Was nie damy rady utrzymać tego wszystkiego do końca roku.

Nie będziemy też udawać, że jesteśmy niezniszczalni. Jesteśmy coraz starsze. Mamy coraz mniej siły, a zwierząt, telefonów, interwencji i obowiązków jest coraz więcej.

Robimy, ile możemy. Czasami trochę więcej, niż możemy. Dlaczego aż 300 000 zł? Wiemy, że to ogromna kwota. Ale ta zbiórka nie jest na jedną operację, jednego psa ani jedną interwencję.

Chcemy, żeby pozwoliła nam spokojnie zapewnić opiekę naszym zwierzętom do końca roku — zapłacić za leczenie, karmę, leki, diagnostykę, zabiegi i wszystkie codzienne wydatki, których przy obecnej liczbie podopiecznych nie jesteśmy już w stanie udźwignąć sami. 300 tysięcy złotych, to 60 tysięcy miesięcznie (sierpień - grudzień) - takiej kwoty brakuje, żeby "zamknąć" rok. Miesięczny koszt prowadzenia naszego azylu przekracza 100 tysięcy PLN. 

Rzadko prosimy o pomoc. Dziś naprawdę musimy

Pieniądze z 1,5% podatku otrzymamy dopiero pod koniec roku. Do tego czasu musimy sobie poradzić. I kiedy po drugiej stronie jest zwierzę, które nie ma dokąd pojechać, nadal móc powiedzieć:

„Dobrze. Przywieźcie je do nas. Pomożemy.”

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
50 zakończonych zbiórek