Człowiek zgotował Cywilowi piekło, dziś sparaliżowany pies toczy kolejną walkę o powrót do zdrowia. Pomóż mu!

Wsparły 233 osoby
7 235 zł (72,34%)
Brakuje jeszcze 2 765 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Stycznia 2020

Zakończenie: 20 Lutego 2020

"On jest Twoim przyjacielem, Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie".

Cywil wie doskonale, czym jest psie oddanie. Wie też jak to jest być nikim dla swojego właściciela. Przez lata pojął też, że nie można ufać ludziom, a ludzka ręka potrafi dołożyć wielu cierpień. Doskonale wie, jak wygląda dno w pordzewiałych, psich miskach. Oglądał je wiele razy, cierpiąc głód i pragnienie. Poznał też jak nikt inny, co oznacza brak leczenia, gdy głębokie, zaropiałe rany toczą ciało. Zrozumiał, że to nie żaden los, a człowiek jest tym, który daje i odbiera. To człowiek, dla którego on, Cywil był wiernym sługą i obrońcą podwórka, jest panem życia i śmierci.

Cywil już stoczył jeden bój o życie. Odebraliśmy go interwencyjnie w ubiegłym roku. Wychudzony, niedożywiony, z licznymi przetokami, z których sączyła się ropa, spędził wiele tygodni w klinice. Cały był bólem i cierpieniem. Nie szukał kontaktu ani wsparcia, pełen był niechęci do ludzi. Wiele dni balansował na granicy życia, jakby sam nie mógł się zdecydować, czy chce pozostać w świecie, w którym cierpiące zwierzęta bardzo długo czekają na pomoc. I nie ma mu się co dziwić. Trudno, by po wielu miesiącach udręki widział świat pełen empatii i troski dla zwierząt. Musiał postrzegać świat jako piekło.

Cywil od czasu opuszczenia kliniki pozostaje pod naszymi skrzydłami. Jest psem potrzebującym wyjątkowej troski i opieki. Ma chorą tarczycę i do końca swoich dni będzie wymagał leczenia. Każdego dnia o każdej godzinie staramy się odkupić ludzkie winy i zapracować na to, aby zaufanie, którym już nas obdarzył, było z każdym dniem większe. Szukaliśmy mu też najlepszego domu. Oferowaliśmy wsparcie w finansowaniu utrzymania i leczenia. Bezskutecznie. Nikt nie chce pokochać naszego Cywila. Nikt nie chce „trudnego” psa.

Cywil to pies bardzo wyniszczony, ale i leciwy. I mimo długiego pobytu w klinice, a później najlepszych karm, suplementów, wizyt u lekarzy, jest psem chorym.

Mimo najlepszej opieki, jego stan w ostatnich dniach się dramatycznie pogorszył. Nasz kochany Cywil przestał wstawać. Sparaliżowane tylne łapki nie są w stanie unieść jego ciała. Nie jest w stanie chodzić. Rozpacz w jego oczach i cierpienie kolejny raz sprawiły, że łzy napłynęły nam do oczu. Cywil, nasz kochany Cywil.

Zrozpaczeni nagłym pogorszeniem stanu zdrowia, natychmiast przetransportowaliśmy Cywila do kliniki, w której poprzednio był przez wiele tygodni hospitalizowany. Wykonana została diagnostyka, RTG wykazało zmiany spondylotyczne w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Diagnostyka i leczenie Cywila trwa. Pies otrzymuje silne leki, w tym przeciwbólowo tramal.

Cywil, nasz kochany Cywil. Pies, którego tak bardzo skrzywdził człowiek, dziś kolejny raz potrzebuje natychmiastowej pomocy. Kochani, błagamy, wesprzyjcie leczenie starego Cywila. Pomóżcie sprawić, by stanął na nogach, by wrócił do zdrowia.  Stańcie ramię w ramię z nami, wspólnie pokażmy mu, że są na tym świecie ludzie, dla których on, staruszek Cywil, jest ważny. Ludzie, którzy uznają, że warto go uratować. Kolejny raz…

Za każdą pomoc dla Cywila bardzo dziękujemy.

Jeśli chcesz uzyskać dodatkowe informacje - skontaktuj się z nami!
Zadzwoń: Karolina 518 569 487

Pomogli

Ładuję...

Organizator
37 aktualnych zbiórek
238 zakończonych zbiórek
Wsparły 233 osoby
7 235 zł (72,34%)
Brakuje jeszcze 2 765 zł
Wesprzyj