Judi z SOS dla Jamników.

Honorata Olecka
organizator skarbonki

"JAMNICZKA JUDI (Inka) – osierocona, z dysplazją, w środku wojennego piekła na Ukrainie" Los nie okazał się łaskawy dla Judi. Mieszkała w ogarniętym wojną kraju. Umarła jej pani. Została sama. Sama, chora, niepełnosprawna, Judi ma dysplazję. W piekle działań wojennych nie miała szans, równie dobrze mogła stać się wkładką do zupy. Bo kto się zaopiekuje niepełnosprawną jamniczką. Każdy myśli jak uniknąć kul. Jamniczka skazana była na niechybną śmierć. Chyba prawdziwy anioł stróż czuwał nad tym drobnym skazańcem. Traf chciał, że ktoś akurat jechał, padło pytanie czy weźmiemy… Mamy w kraju wiele jamniczych nieszczęść. Jednak nie byłam w stanie odmówić. Decyzję musiałam podjąć błyskawicznie, nie było czasu na szukanie sponsorów, pomysłów, DT. Nie było czasu na dopytywanie o więcej szczegółów. Mała mogła przyjechać w ciągu paru godzin albo wcale. Fundacja SOS dla Jamników pospieszyła z pomocą i teraz dokłada wszelkich starań, by odwrócić złą passę od Judi.

Jamniczka na miesiąc wylądowała w bardzo awaryjnym DT, na spokojnie czekaliśmy na możliwość transportu malej do Warszawy.  Gdy do nas przyjechała, tylne łapki praktycznie były niesprawne. Ciągnęła je za sobą, dosłownie wlokła je po ziemi i tylko jak stała to dowlekała nogę pod siebie. Na początku nie chodziła a raczej skakała, dociągając bezwładną nogę do siebie za każdym skokiem. Judi potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Efekty już widać po miesiącu intensywnej pracy. Potrzebujemy na to funduszy. 

Koszty dotychczasowego leczenia są ogromne, ale efekty też bardzo dobre. 

https://www.facebook.com/events/845836025499870/

Niestety w ostatnich dniach Judi bardzo podupadła na zdrowiu. Zaczęłą łysieć. Dotychczas zrobine badania nie przyniosły odpowiedzi dlaczego tak się dzieje. Wszystkie parametry są w normie a sunia dalej łysieje.

Teraz wygląda tak jak na zdjęciu poniżej.

Wsparli

25 zł

Anonimowy Pomagacz

40 zł

Aga

Mam nadzieje ze to chociaz troche pomoze...
40 zł

Anna Kozłowska

50 zł

Dorota Z.

Trzymaj się maleńka!
30 zł

Małgorzata Jurczyk

Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze
Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparło 5 osób
185 zł (4%)